19 kontroli miejsc wypoczynkowych przeprowadziło podczas ferii Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty. Kierujący urzędem Piotr Łojek mówi, iż w 17 przypadkach wszystko było w porządku, natomiast w 2 odnotowano drobne niedopatrzenia. W jednym organizator nie poinformował kuratorium o wypadku, w którym ucierpiał jeden z uczestników.
– Oczywiście dziecko było zaopatrzone, poddane leczeniu, niemniej organizator ma obowiązek poinformować o zdarzeniu adekwatnego kuratora oświaty. Nie zrobił tego – tłumaczy Piotr Łojek.
W drugim przypadku problemem okazał się brak udostępnionego dokumentu wymaganego przez tzw. ustawę Kamilka. Kurator podkreśla, iż było to niedopatrzenie formalne, bo wszyscy opiekunowie spełniali wymagania.
Kuratorium dostało również zgłoszenie o wypoczynku nielegalnym, nigdzie niezgłoszonym. o ile wizytator potwierdzi taką sytuację, obóz sportowy czy kolonie zostają zamknięte. Piotr Łojek mówi, iż w tym przypadku chodziło o dzieci, które przyjechały z województwa mazowieckiego. Kuratorium nie otrzymało zgłoszenia o wypoczynku, ale nie było podstaw do interwencji.
– Okazuje się, iż ustawa dopuszcza tak zwany wypoczynek rodzinny, przy którym jest wymagane zgłoszenie. Pani przyjechała z dziećmi do podkieleckiej miejscowości. Jedno dziecko było jej, pozostałe 6 już nie, ale miała upoważnienia do opieki nad nimi wydane przez ich rodziców, a jej znajomych. To zakwalifikowaliśmy jako wypoczynek rodzinny – tłumaczy Piotr Łojek.
Ferie uczniów z naszego regionu zakończą się w piątek, a w przyszłym tygodniu rozpoczną je dzieci z 6 kolejnych województw.


1 godzina temu









