Ferma w podpłockiej gminie. Poseł interweniuje, wójt odpowiada

2 godzin temu

Szerzej o inwestycji oraz perspektywie mieszkańców pisaliśmy na Portalu Płock kilka dni temu.

https://portalplock.pl/wiadomosci/ferma-na-80-tysiecy-indykow-a-obok-domy-mieszkancy-o-sprawie-dowiedzielismy-sie-przypadkiem/G3fiDwXeIVLU6BniwrxZ

Jak przekazała nam pani Anna, właściciele gospodarstw sąsiadujących z fermą o postępującej inwestycji dowiedzieli się przypadkiem. Mieli również nadzieję, iż z uwagi na wcześniejsze protesty została ona zablokowana, a w tej chwili czują się pozostawieni bez pomocy.

W sprawę zaangażowała się Wioletta Kulpa, która wystosowała już kilka interwencji poselskich - trafiły do Powiatowego Lekarza Weterynarii, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz wójta Radzanowa Piotra Jakubowskiego.

Powiatowy Inspektorat Weterynarii nie wiedział o inwestycji, ale...

Jak wynika z odpowiedzi Powiatowego Lekarza Weterynarii w Płocku, inwestor nie informował instytucji o swoich zamierzeniach.

- Do czasu otrzymania od Pani pisma, Inspektorat nie posiadał informacji na temat planowanej inwestycji. Trzeba jednak podkreślić, iż na etapie planowania inwestycji czy choćby prowadzenia budowy, podmioty nie mają obowiązku informować Powiatowego Lekarza Weterynarii o przedsięwzięciu - tłumaczy PLW Magdalena Kalińska.

Konieczne będzie to dopiero przed samym rozpoczęciem działalności. Wówczas Inspektorat musi zarejestrować zakład.

Powiatowy Lekarz Weterynarii dodaje też, iż w powiecie płockim funkcjonuje wiele ferm położonych blisko zabudowań mieszkalnych. Niektóre mają być choćby przez nie otoczone. Nie odniósł się jednak do kwestii ewentualnych zagrożeń epidemiologicznych ani bezpieczeństwa zdrowotnego ludzi.

- Ocena nie leży w kompetencjach PLW. Zagrożeniami epidemiologicznymi zajmuje się zaś Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny - tłumaczy Magdalena Kalińska.

WIOŚ o budowie fermy

Podobnie jak w przypadku Powiatowego Lekarza Weterynarii, zgłoszenie do WIOŚ musi odbyć się przy oddawaniu inwestycji do użytku. Dopiero wtedy można też mówić o jakichkolwiek kontrolach.

Inspektor potwierdza jednak, iż budowa fermy może znacząco wpływać na środowisko.

- Wymagania w zakresie ochrony środowiska stawiane przedsięwzięciu powinny wynikać z decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji wydawanej przez wójta - dodają.

W związku z tym pismo mieszkańca, który zwrócił się do WIOŚ, przekierowano do włodarza gminy.

Wójt Radzanowa odpowiada: "Obszar jest ściśle związany z prowadzeniem działalności rolniczej"

Wioletta Kulpa zwróciła się z pytaniami także do wójta Piotra Jakubowskiego. Poprosiła m.in. o wyjaśnienie kwestii decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego czy sposobu informowania mieszkańców o powstającej inwestycji.

- W pierwotnym postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji, która została uchylona przez SKO, do urzędu wpłynęły skargi mieszkańców Ciółkówka, Ślepkowa Szlacheckiego i Męczenina. To między innymi one stały się one podstawą do odmowy wydania decyzji w marcu 2022 r. - tłumaczy Piotr Jakubowski.

Po odwołaniu, ostatecznie inwestor otrzymał decyzję o uwarunkowaniach 8 września 2022 r.

Mieszkańcy mieli być o sprawie na bieżąco informowani - wójt przywołał m.in. obwieszczenia na tablicy ogłoszeń w urzędzie gminy czy sołectwie, opublikowanie informacji w BIP czy zapewnienie dostępu do dokumentacji, raportu o oddziaływaniu na środowisko i możliwość składania wniosków lub uwag w sprawie.

Rzeczywiście, zawiadomienie figuruje w Biuletynie Informacji Publicznej. Zastrzeżono tam również możliwość wglądu do dokumentów przez osoby zainteresowane. To, czy pojawiło się fizycznie na tablicach ogłoszeń, trudno będzie zweryfikować po upływie ponad trzech lat.

- Najbliższe zabudowania mieszkalne położone są 300 metrów od inwestycji (Ślepkowo Szlacheckie), a ich właściciele byli stroną postępowania. Zabudowania w miejscowości Ciółkówko zlokalizowane są najbliżej 500 m od granic działki inwestycyjnej - dodaje wójt.

W odpowiedzi na interwencję podkreślił również, iż pomimo braku planu miejscowego zagospodarowania, obszar ten jest ściśle związany z prowadzeniem działalności rolniczej i służy obsłudze produkcji rolnej.

Jak udało nam się dowiedzieć od pani Anny, jednej z mieszkanek najbliższej okolicy, spotkanie z wójtem oraz inwestorem w temacie fermy ma odbyć się jeszcze w tym miesiącu.

Będziemy informować w tej sprawie.

Idź do oryginalnego materiału