„Wyciskamy dobro dla Cytrynki” – pod takim hasłem w sobotnie przedpołudnie w Gryfowie Śląskim rozpoczął się festyn charytatywny mający na celu zebranie środków na pomoc w leczeniu i rehabilitacji niespełna dwuletniej Oliwki.
– Oliwka ma zaledwie 21 miesięcy, a w swoich małych rączkach niesie bagaż doświadczeń, którym można by obdzielić wielu dorosłych. Oliwka, pieszczotliwie nazywana przez najbliższych „Cytrynką”, to dziewczynka, u której na pierwszy rzut oka widać jedynie dziecięcą euforia i niespożytą energię. Dopiero gdy bawi się chwilę dłużej, gdy jej nóżki niosą ją w świat, pojawiają się znaki, których żaden rodzic nie chciałby widzieć – sine usta i paznokcie. To sygnał od serca, które bije zbyt szybko, walcząc o każdy procent saturacji. – tłumaczy mama dziewczynki.
Oliwia Raczek urodziła się z ciężką, wrodzoną wadą serca – chorobą Ebsteina – wymagającą natychmiastowej operacji i długiej hospitalizacji. Przeszła już kilka zabiegów, w tym wszczepienie stentu, jednak przez cały czas walczy z sinicą, spadkami saturacji i koniecznością stałego monitorowania parametrów życiowych. W 2025 r. jej rozwój fizyczny pozostawał opóźniony z powodu bólu klatki piersiowej i karmienia sondą, które powodowało wymioty i brak przyrostu masy, niezbędnej przed kolejnym etapem leczenia. Mimo stopniowych postępów – pierwszych prób samodzielnego jedzenia i rezygnacji z sondy – w listopadzie 2025 r. utrzymywało się zwężenie tętnicy płucnej oraz silny lęk pourazowy wymagający terapii psychologicznej. W lutym 2026 r. kontrola kardiologiczna przyniosła pierwsze ostrożne sygnały poprawy: parametry serca były stabilne.
– Ostatnia kontrola kardiologiczna przyniosła wiadomość, która stała się dla nas światełkiem w tunelu. Pojawił się cień szansy na uratowanie prawej komory serduszka, która w tej chwili pozostaje zamknięta. Lekarze podejmą próbę przywrócenia serca dwukomorowego lub chociaż uratowania połowy prawej komory.
Stawka jest ogromna. jeżeli ta walka się nie powiedzie, Oliwkę czeka trzeci etap operacji, po którym na zawsze pozostanie dzieckiem z sercem jednokomorowym, co w przyszłości wiąże się z koniecznością przeszczepu. najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną już w te wakacje podczas badań w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. To tam, w rękach wybitnych specjalistów, spoczywa nadzieja na „naprawienie” małego serduszka. – wyjaśnia mama dziewczynki, która podkreśla, iż mimo trudnej diagnozy, Oliwka się nie poddaje.
Dzięki intensywnej rehabilitacji „Cytrynka” robi ogromne postępy. Od tygodnia stawia swoje pierwsze, samodzielne kroki i z każdym dniem nabiera sił. Każdy zjedzony posiłek i każdy krok to małe zwycięstwo w drodze po zdrowie.
Mama Oliwki marzy o dniu, w którym jej córeczka pobiegnie przed siebie bez strachu, bez bólu, bez wspomnień o szpitalnych salach. Z tych marzeń zrodziła się inicjatywa wsparcia Oliwki i jej rodziców. Mieszkańcy Gryfowa Śląskiego i okolic postanowili połączyć siły i zorganizować Festyn Charytatywny pod hasłem: „Wyciskamy dobro dla Cytrynki”. To inicjatywa, która ma na celu zebrać środki na dalsze leczenie i rehabilitację dziewczynki.
W ramach Festynu, jaki w sobotnie przedpołudnie, 18 kwietnia rozpoczął się na terenie Szkoły Podstawowej Nr 2 w Gryfowie Śląskim, przygotowano szereg atrakcji – turniej Rummikub, rozgrywki piłkarskie dla dzieci oraz bieg „Dla Cytrynki”. Do tego występy artystyczne, licytacje i kiermasz rękodzieła. W programie nie zabrakło animacji dla dzieci oraz strefy gastronomicznej. Podczas wydarzenia prezentowały się służby mundurowe oraz grupy motocyklistów – Moto Tigers Gryfów Śląski, Moto Wilki Izery oraz motocykliści z Jeleniej Góry.
Festyn został objęty Honorowym Patronatem Burmistrza Gminy i Miasta Gryfów Śląski Daniela Koko.
– Jako mama, stojąca u boku dziecka, które mierzy się z niewidzialnym wrogiem, chciałabym z tego miejsca każdemu z Państwa powiedzieć: DZIĘKUJĘ.
Moje serce przepełnia wdzięczność, której nie sposób ubrać w odpowiednie słowa. Dziękuję Football Academy za to, iż postanowiliście zorganizować festyn charytatywny dla mojej córeczki. To Wy daliście nam wiatr w żagle. Dziękuję Szkole Podstawowej nr 2 w Gryfowie Śląskim oraz Radzie Rodziców za wielką pomoc i udostępnienie miejsca.
Są jednak osoby, bez których ten dzień nie byłby taki sam. Moje najszczersze podziękowania kieruję do: Katarzyny Klarenbach-Śliwińskiej – za Twoje ogromne zaangażowanie i każdą chwilę poświęconą na przygotowania. Klaudii Garlińskiej, chrzestnej Oliwki, wraz z rodziną – za to, iż zawsze możemy na Was liczyć i za Waszą nieocenioną pomoc na festynie. Małgorzaty Ryczkowskiej, nauczycielki z SP2, a prywatnie kochanej cioci Oliwki, wraz z rodziną – dziękuję za Wasze wielkie serca i wsparcie Lwówecki.info – za objęcie patronatem festynu.
Dziękuję każdemu, kto spędził godziny w kuchni, przygotowując jedzenie, każdemu, kto stał przy stoiskach i pomagał w obsłudze. Firmom, które podarowały vouchery i dary rzeczowe – Wasza szczodrość jest niesamowita.
Dziękuję też tym z Państwa, którzy po prostu byli, którzy podali informację dalej i nagłośnili losy mojej córeczki. Wycisnęliście Państwo tyle dobra dla mojej „Cytrynki”, iż będę Wam wdzięczna do końca moich dni. Pokazaliście mi, iż w tej trudnej drodze nie jesteśmy sami. Dzięki Wam wierzę, iż serce Oliwki będzie miało siłę, by bić jeszcze długo i mocno. – dziękuje mama Oliwki.
Małą Oliwkę i jej rodziców można wspierać każdego dnia wpłacając dowolną kwotę, która zostanie przeznaczona na leczenie i rehabilitację „Cytrynki” – https://www.siepomaga.pl/oliwia-raczek
[See image gallery at lwowecki.info]

2 godzin temu












