Wszak półfinał UNI Opole – Budowlani Łódź był nie tylko drugim starciem w ramach tego tego etapu play off. To był też jeden z najważniejszych meczów w historii Wilczyc i nie tylko. Choćby dlatego, iż był pierwszym w ogóle „domowym pojedynkiem” jakiegokolwiek siatkarskiego klubu ze stolicy regionu w półfinale najwyższego poziomu rywalizacji.
Niestety, były to za wysokie progi dla Opolanek, które poległy teraz – mimo fantastycznej walki – w pięciu setach (więcej o tym meczu TUTAJ).
Tym samym po tym jak przegrały w Łodzi 0:3, tak w rywalizacji do dwóch zwycięstw okazały się gorsze 0:2.
Trzeba jednak przyznać, iż podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego nie były faworytkami tego boju. Co prawda one zajęły trzecie miejsce w fazie zasadniczej, ale rywalki były wicemistrzyniami. Podczas gdy nasze siatkarki uzbierały 49 punktów i na 22 mecze wygrały 16, to Łodzianki zdobyły siedem „oczek” więcej, a proporcję triumfów do porażek to 19-3. Co interesujące jednak to nasze dziewczęta miały wówczas lepszy bilans bezpośrednich starć. Wszak na wyjeździe wygrały 3:0, a u siebie poległy 2:3.
Teraz w walce o brązowy medal zagrają z gorszym zespołem z pary DevelopRes Rzeszów – BKS Bostik Bielsko-Biała, gdzie po dwóch spotkaniach jest remis 1:1.
Na starcie nr 3 obie drużyny „wracają” do Łodzi. Odbędzie się ono już 11 kwietnia.
Do trzeciego pojedynku dojdzie w Łodzi Stegu Arenie w środę 8 kwietnia. jeżeli potrzeba będzie trzeciego, tutaj także gra się do dwóch zwycięstw, to te zaplanowano trzy dni później w Łodzi.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu










![Piłkarze Górnika zaszaleli. choćby Podolski był zaskoczony [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69d6adc3ec7e75_01375970.jpg)


