Finisz potańcówek pod pręgierzem. Atmosfera nie będzie… wisielcza!

strefamiast.pl 55 minut temu
Zdjęcie: Trzy z ośmiu zaplanowanych potańcówek odbyły się na Placu Wolności przed Narodowym Forum Muzyki.


Wrocławskie Potańcówki to już miejska tradycja. W tym sezonie ruszyły 16 maja pod Iglicą, a przed nami już tylko dwie imprezy – obie w Rynku, pod pręgierzem. 22 i 29 sierpnia. Miejsce gwarantuje, iż będzie nastrojowo.

Impreza pod Iglicą to było tegoroczne preludium. Później roztańczone towarzystwo przeniosło się na pl. Wolności, gdzie 19 czerwca zabawa upłynęła pod znakiem energetycznych hitów latynoskich. Specjalny blok w rytmach kubańskich poprowadzili instruktorzy z Castillo.Salsa - kubański tancerz José Castillo wraz z Sandrą zaprezentowali salsę, a następnie uczyli podstawowych kroków. Dzięki współpracy z MPWiK zawsze pojawia się punkt #PijKranówkę, w którym bezpłatnie serwowana jest orzeźwiająca woda z dodatkami. Dodatkowo parkują foodtrucki.

27 czerwca tańczyliśmy na pl. Gołębim (Rynek), natomiast 11 i 25 lipca na pl. Wolności. Ostatnio, 8 sierpnia, również pl. Wolności zamienił się w wielki parkiet, na którym otwartą lekcję salsy kubańskiej poprowadzili Wiola i Jorge – doświadczeni instruktorzy ze Szkoły Tańca Just Move. Nieco później można było pokazać swoje umiejętności przy utworach z różnych stron świata.

A teraz przed nami ostatnie akordy cyklu – 22 i 29 sierpnia w Rynku pod pręgierzem. To miejsce gwarantuje, iż będzie baśniowo i nastrojowo. A także zielono, bo przecież ostatnio Rynek nam się zazielenił. Widzimy się?

Wrocławskie Potańcówki to imprezy dla wszystkich. Dla mieszkańców i turystów. Również dla osób ze szczególnymi potrzebami, dla których jest wydzielona specjalna strefa. Każdy uczestnik może się czuć komfortowo i bezpiecznie. Każda z potańcówek ma też swój temat przewodni – najczęściej jest nim rodzaj muzyki, zachęcający do wspólnej zabawy. A oprawę muzyczną zapewnia profesjonalny DJ.

- To wydarzenie międzypokoleniowe. Możemy zobaczyć maleńkie dzieci tańczące na rękach ze swoimi rodzicami i możemy też spotkać seniorów w wieku 80+. Co ważne, nie trzeba umieć tańczyć – zaznacza Dorota Feliks, dyrektor Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego.

Idź do oryginalnego materiału