
Premier Ontario Doug Ford wywołał kontrowersje komentarzem wygłoszonym po zakończeniu oficjalnego wydarzenia w Mississaudze, na które nie zaproszono dziennikarzy.
– Dzięki Bogu nie ma mediów. Żadnych pytań, żadnych odpowiedzi. Możemy kończyć – powiedział Ford. Jego słowa można było usłyszeć podczas transmisji prowadzonej na oficjalnym kanale internetowym premiera Ontario.
Ford przyjechał do Mississaugi, aby ogłosić przyznanie miastu 401,4 mln dolarów na inwestycje związane z budownictwem mieszkaniowym i infrastrukturą. Pieniądze są związane m.in. ze znacznym obniżeniem przez władze miasta opłat deweloperskich pobieranych przy nowych inwestycjach.
Wydarzenie przypominało typową konferencję prasową. Politycy przemawiali z podium, a spotkanie transmitowano publicznie, jednak redakcje nie zostały o nim wcześniej poinformowane i reporterzy nie mogli zadawać pytań. Według Global News zarówno rząd federalny, jak i władze Mississaugi przekazały, iż za organizację wydarzenia i decyzję o niezapraszaniu mediów odpowiadała prowincja.
Biuro premiera broni tej praktyki, tłumacząc, iż rząd informuje o swoich działaniach na różne sposoby – podczas oficjalnych konferencji, spotkań fotograficznych oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Nie jest to pierwszy taki przypadek. W ostatnich miesiącach rząd Forda organizował kilka wydarzeń bez udziału reporterów, m.in. przy rozpoczęciu budowy Bradford Bypass oraz inwestycji związanych z Eglinton Crosstown West LRT.
Zdaniem Dennisa Pilona, profesora politologii na York University, praktyka ta rodzi pytania o przejrzystość działania władz. Pozwala bowiem politykom przekazywać przygotowane wcześniej komunikaty bez konieczności odpowiadania na niewygodne pytania.
W czwartek reporterzy nie mogli zapytać Forda m.in. o skutki potężnych burz, które dzień wcześniej przeszły przez Ontario, ani o odbywające się tego dnia wybory uzupełniające.












