Setny domowy mecz Radomiak Radom w Ekstraklasie miał być wielkim świętem dla kibiców z Radomia. I rzeczywiście był, choć zakończył się porażką Zielonych z Lech Poznań 1:3. Spotkanie przy Struga przejdzie jednak do historii przede wszystkim jako pożegnanie klubowej legendy – Leandro Rossi.
Sobotni mecz od początku miał wyjątkowy charakter. Brazylijczyk z polskim paszportem po raz ostatni wybiegł na murawę w zielono-białych barwach po 14 latach gry dla Radomiak Radom. Leandro rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale zgodnie z symbolicznym scenariuszem opuścił boisko już w 9. minucie dokładnie z numerem, z którym przez lata utożsamiali go kibice. Żegnali go piłkarze obu drużyn, niemal 14 tysięcy fanów i owacje niosące się po całym stadionie. Klub poinformował również o zastrzeżeniu numeru „9”.
fot. Filip SłomskiSam mecz rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. Już w 8. minucie prowadzenie Radomiakowi dał Jan Grzesik. Później jednak inicjatywę przejęli poznaniacy. Bramki Mikael Ishak, Luis Palma i Patrik Walemark sprawiły, iż Lech Poznań wygrał 3:1 i zapewnił sobie mistrzostwo Polski jeszcze przed ostatnią kolejką sezonu. Dla „Kolejorza” to dziesiąty tytuł mistrzowski w historii klubu.
fot. Filip SłomskiChoć Radomiak zakończył wieczór porażką, to przy Struga dominowały emocje związane z końcem pewnej epoki. Leandro rozegrał dla radomskiego klubu 376 spotkań i zdobył 121 bramek, prowadząc drużynę od trzecioligowych boisk aż do Ekstraklasy.







![Strzelanie, adrenalina i taktyka. Takich zawodów w regionie jeszcze nie było! [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/e9929628-958d-44df-8062-3584107e3dac.jpeg)



![Profesorskie zagranie Śliwki. Kapitan polskiej kadry zaskoczył rywali [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MWPZFOQN3I8OR-C461.jpg)





