Za wcześnie na świętowanie zwycięstwa, ale po 10 latach francuski rząd zaczyna wycofywać się z STC. Głównymi organizatorami oporu przeciwko „strefom” były stowarzyszenia motocyklowe!
Podczas gdy w Polsce pierwsze Strefy Czystego Transportu właśnie wchodzą w życie (SCT w Warszawie i w Krakowie), we Francji sytuacja jest diametralnie odmienna. Najstarsze francuskie „Strefy ZFE” mają już 10 lat (i co ciekawe, w niektórych miastach obejmują także motocykle!), a ludzie mają ich serdecznie dość. Francuzi coraz mocniej protestują, a rząd zaczyna wycofywać się ze stref czystego transportu!
Strefy czystego transportu we Francji – co na to ludzie?
Sytuacja ze strefami czystego transportu (ZFE – Zones à Faibles Émissions, czyli Strefy Niskiej Emisji) we Francji jest aktualnie dynamiczna i pełna politycznych napięć. To jeden z najbardziej polaryzujących tematów, zaraz obok wieku emerytalnego.
Strefy ZFE są często krytykowane jako przejaw „ekologii karzącej”, która uderza głównie w uboższych mieszkańców przedmieść, dla których wymiana auta na nowsze jest trudna lub niemożliwa finansowo. W debacie publicznej dominują obawy o wykluczenie społeczne i komunikacyjny paraliż.
Oczywiście nie brakuje zwolenników podkreślających realną poprawę jakości powietrza i korzyści zdrowotne, ale duża część społeczeństwa woli rozwiązać te problemy w inny sposób. Silny opór społeczny oraz ryzyko nowych protestów zmusiły rząd do wprowadzenia licznych ustępstw, takich jak systemy przepustek (od kilku do kilkudziesięciu wjazdów do centr miast rocznie) czy znaczne złagodzenie harmonogramu wprowadzania zakazów w większości miast.
Potężny wpływ na wycofywanie się rządu miały protesty motocyklistów i zrzeszeń motocyklowych, które organizowały działania i protesty przeciwko strefom ZFE. Jedną z organizacji, która zrobiła bardzo dużo w sprawie stref ZFE jest Francuska Federacja Wściekłych Motocyklistów (FFMC – Fédération Française des Motards en Colère).
Poniżej przeczytacie tłumaczenie artykułu, który pierwotnie opublikowała Federacja Europejskich Stowarzyszeń Motocyklowych (FEMA) na temat działalności francuskich wściekłych motocyklistów przeciwko strefom czystego transportu ZFE.
P.S.: Skoro my tutaj wszyscy jesteśmy motocyklistami, to wiecie… Do niczego nie zmuszamy, jedynie pokazujemy możliwości.
źródło poniższego tekstu: FEMA
Strefy Niskiej Emisji są na wylocie!
Ponad dekadę po ich pojawieniu się, strefy niskiej emisji (ZFE – Zones à Faibles Émissions) we Francji stały się przedmiotem politycznego zwrotu, co bez wątpienia jest zwycięstwem francuskiej organizacji motocyklistów FFMC. To jeszcze nie koniec, ale to kolejny krok w kierunku ich usunięcia.
Założone w 2015 roku w imię kontroli zanieczyszczeń, ZFE miały na celu wykluczenie pojazdów uznawanych za zanieczyszczające, ponieważ były zbyt stare, z centrów miast. Logicznie rzecz biorąc, wywołały one rosnący protest. Dziesięć lat później ich uchylenie oznacza polityczny punkt zwrotny i ożywia debatę na temat możliwych alternatyw łączących ekologię, mobilność i sprawiedliwość społeczną.


W 2015 roku w kilku francuskich miastach utworzono pierwsze strefy niskiej emisji, zaczynając od Paryża. Ich celem było ograniczenie ruchu najbardziej zanieczyszczających pojazdów w centrach miast, aby poprawić jakość powietrza i zmniejszyć skutki zanieczyszczenia ruchu drogowego dla zdrowia. Na papierze ta ambicja jest godna pochwały. Jednak od momentu ich wdrożenia, ZFE-y ujawniły wiele ograniczeń. Program ten głównie karał najskromniejsze gospodarstwa domowe, które nie mają możliwości zmiany pojazdu. zwykle nazywa się to „ubóstwem transportowym”.
W maju 2025 roku Zgromadzenie Narodowe (izba niższa) przyjęło poprawkę usuwającą ZFE. Zostało to potwierdzone 20 stycznia 2026 roku, kiedy francuska komisja parlamentarna (Commission Mixte Paritaire – CMP), potwierdziła głosowanie Zgromadzenia Narodowego i Senatu. Ta decyzja stanowi decydujący krok i symbolizuje głęboką zmianę w podejściu do polityki mobilności i ekologii miejskiej.
Zniesienie ZFE opiera się głównie na dwóch przesłankach. Z jednej strony zaobserwowane korzyści środowiskowe są uważane za niskie lub niewystarczająco wykazane w stosunku do poniesionych kosztów społecznych. Z drugiej strony system ten jest powszechnie postrzegany jako kara, a nie jako zachęta, zarówno przez wielu polityków, jak i przez rosnącą część społeczeństwa.
Motocykle są częścią rozwiązania poprawiającego mobilność miejską i wiejską
Sprzeciw ten doprowadził do protestów obywateli, w szczególności do protestu z 27 września 2025 roku, zorganizowanego przez FFMC i inne stowarzyszenia. Działania te miały na celu kwestionowanie wybranych urzędników i wpływ na decyzje krajowe, jak podczas przesłuchań FFMC przed misjami faktologicznymi Zgromadzenia Narodowego i Senatu.
Według FFMC koniec ZFE nie może jednak oznaczać porzucenia kwestii środowiskowych. Walka z zanieczyszczeniem powietrza pozostaje koniecznością. Teraz wzywa do budowy alternatywnych rozwiązań, bardziej sprawiedliwych społecznie i bardziej efektywnych środowiskowo. W tym kontekście motocykle i inne jednoślady silnikowe mogą odgrywać istotną rolę, szczególnie ze względu na ich zmniejszone zużycie, niższy bilans węglowy niż pojedynczy samochód oraz ich wkład w przepływ ruchu miejskiego. Motocykle są częścią rozwiązania poprawiającego mobilność miejską i wiejską.
Choć to uchylenie jest dużym krokiem naprzód, nie oznacza natychmiastowego zniknięcia ZFE. Proces parlamentarny musi być kontynuowany, a debaty lub odwołania pozostają prawnie możliwe. Francuska strona motomag.com ostrzega, by nie krzyczeć zbyt gwałtownie o zwycięstwie: „Ostateczny tekst CMP nie został jeszcze przyjęty, w Zgromadzeniu Narodowym 27 stycznia 2026 roku i w Senacie 29 stycznia. Nie wspominając o tym, iż Rada Konstytucyjna mogłaby poprawić tekst. Na koniec należy zauważyć, iż stoi to w sprzeczności z zobowiązaniami nałożonymi przez Brukselę wobec państw członkowskich Unii Europejskiej w zakresie jakości powietrza.”

2 godzin temu











