Wkrótce skończy 44 lata, ale na motocyklu wciąż czuje się dobrze i prezentuje całkiem nieźle. Mowa o Tomaszu Gapińskim, trenerze młodzieży w ostrowskim klubie, który startuje co prawda sporadycznie, ale jak już wyjedzie na tor, to wcale nie widać po nim upływu lat. „Nie czuję się na tyle, ile wskazuje Pesel" – powiedział radiuCENTRUM Gapiński.
„W Częstochowie w eliminacji IMP był to mój dopiero trzeci występ na torze w tym sezonie. Odjechałem jeden trening w Ostrowie, trzy wyścigi podczas sparingu we Wrocławiu i teraz pięć, więc najgorzej nie było. Łapałem się na szprycę, a najważniejsze, iż cały i zdrowy wróciłem. Nie czuję się na swoje lata. Jestem zdrowy i przygotowany do startów. Czekam na to, co się wydarzy. Oczywiście nie życzę kolegom z drużyny żadnych kontuzji. Ja jestem cały czas gotowy. Prezes i trener wiedzą o tym. Podchodzę do tematu startów na spokojnie, bez żadnego ciśnienia. Najpierw praca z młodzieżą, a później zobaczymy, co dalej" – powiedział radiuCENTRUM Tomasz Gapiński.
Tomasz Gapiński zalicza się do najstarszych czynnych żużlowców w Polsce. Choć wydawało się, iż po serii groźnych kontuzji, zakończy karierę, jego wciąż ciągnie na motocykl i pozostaje w gotowości startowej, ale jak podkreśla, priorytetem jest teraz dla niego szkolenie następców.

na fot.: Tomasz Gapiński przedłuża karierę sportową, ale skupia się przede wszystkim na pracy trenerskiej z młodzieżą.
Autor:








