GDOWIANIE Z PRZESZŁOŚCI. CO ŚREDNIOWIECZNI GDOWIANIE POWIEDZIELIBY O DZISIEJSZEJ GMINIE?

gazetagdowianin.pl 5 dni temu
Wyobraźmy sobie szalony scenariusz: z przełomu XIV i XV wieku ucieka wehikułem czasu grupa mieszkańców średniowiecznego Gdowa lub jego okolic. Lądują na gdowskim rynku w XXI wieku. Co widzą? Raj na ziemi, krainę potężnych czarów czy może… niezrozumiałe mrowisko pełne bogatych, ale dziwnie zestresowanych ludzi? Oto jak dawni gdowianie mogliby podsumować naszą współczesną rzeczywistość.
Dla człowieka żyjącego w średniowieczu tożsamość Gdowa i okolicznych wiosek – takich jak Niegowić czy Pierzchów – była nierozerwalnie związana z dziką naturą. Prastare, nieprzebyte puszcze i potężna, kapryśna Raba, która regularnie zalewała całą dolinę, stanowiły żywioł, przed którym czuło się respekt.
Średniowieczny gdowianin, patrząc na dzisiejszy krajobraz, złapałby się za głowę:
„Dokonaliście czarów na samej ziemi! Wykarczowaliście święte lasy pod te równe, czyste pola, a potężną, groźną Rabę okiełznaliście i zamknęliście w wąskim korycie. Zamiast błota i trzęsawisk macie twarde, czarne trakty, po których wasze żelazne wozy pędzą szybciej niż najwspanialsze konie z królewskich stajen.”
Średniowieczny Gdów był osadą rycerską, w której większość mieszkańców stanowili chłopi. Żyli w kurnych chatach, bez kominów, dzieląc przestrzeń ze zwierzętami, a ich codzienność definiowała ciężka praca na pańskim polu. Wizyta na współczesnym „osiedlu” domków jednorodzinnych w Bilczycach, Gdowie czy Zręczycach wprawiłaby ich w absolutne osłupienie.
„Widzimy wasze domostwa – każde ma murowane ściany, wielkie szklane okna, na które w naszych czasach stać było tylko biskupa albo króla, i dachy, z których nie kapie deszcz. Nie musicie znosić dymu w izbach, a czysta woda sama leci! choćby najuboższy z was ubiera się w barwne sukna i jada biały chleb codziennie, a nie tylko od wielkiego święta. Czy wszyscy w dzisiejszym Gdowie jesteście szlachtą?”
Religia stanowiła centrum wszechświata dla ludzi średniowiecza. Gdów posiadał swoją parafię już w XIII wieku, więc podróżnicy w czasie natychmiast skierowaliby swoje kroki w stronę centrum. Choć dzisiejsze Sanktuarium Matki Bożej Gdowskiej wygląda zupełnie inaczej niż ówczesny drewniany lub wczesny murowany kościółek, jedno by ich uspokoiło.
„Bogu chwała, iż w sercu osady wciąż wznosi się świątynia! Jednak nasz skromny kościółek zamieniliście w murowany pałac z ogromnymi wieżami. A w środku… skąd macie tyle światła nocą bez ani jednej woskowej świecy? I ten cudowny obraz Matki Boskiej, przed którym klękacie – cieszy nasze serca, iż Maryja wciąż opiekuje się Gdowem.”
W XIV wieku porządek w osadzie dyktował pan feudalny z rodu Gryfitów. Władza kojarzyła się z mieczem, surowym sądem kasztelana i obowiązkiem oddawania dziesięciny. Współczesny model zarządzania gminą uznali w pierwszej chwili za anarchię lub magię.
„Gdzie jest wasz pan na Gdowie? Kto włada tymi ziemiami, jeżeli nie rycerz z nadania króla? Powiadacie, iż sami wybieracie swojego ‚wójta’ i radnych? To niesłychane! Zamiast miecza i tarczy wasi rządcy używają ksiąg i papierów w wielkim urzędzie, a zamiast pobierać od was daniny w zbożu, budują za wspólne złoto szkoły i miejsca do zabaw dla dziatwy.”
Ludzie średniowiecza żyli w permanentnym cieniu zagrożenia. Głód na przednówku, epidemie dziesiątkujące całe wsie w kilka tygodni oraz nagłe najazdy wrogich wojsk były chlebem powszednim. Spoglądając na współczesne supermarkety w Gdowie, pełne apteki i brak wojennych ufortyfikowań, nasi przodkowie zadaliby nam jedno, niezwykle trafne i bolesne pytanie:
„Żyjecie w krainie mlekiem i miodem płynącej. Nie grozi wam głód, nie znacie lęku przed najazdem Tatarów, a wasze dzieci nie umierają masowo na niemoc i gorączkę. Macie lekarstwa i pełne spichlerze, które nazywacie marketami. Dlaczego więc tak bardzo się spieszycie? Dlaczego w waszych oczach jest tyle troski i tak mało spokoju, skoro Bóg dał wam wszystko, o czym my mogliśmy tylko marzyć?”
Gdy następnym razem ugrzęźniesz w korku w centrum Gdowa albo będziesz narzekać na kolejkę w sklepie, pomyśl o swoich przodkach sprzed 600 lat. Dla nich Twoje codzienne, „zwykłe” życie w gminie byłoby najwspanialszą baśnią, jaką kiedykolwiek usłyszeli.
Idź do oryginalnego materiału