GKS Miastkowo przełamał serię dwóch kolejnych porażek. W spotkaniu z Wissą II Szczuczyn gospodarze zdobyli aż pięć bramek, choć początek meczu nie ułożył się po ich myśli.
To goście jako pierwsi trafili do siatki. GKS nie zamierzał jednak długo czekać z odpowiedzią i jeszcze przed przerwą doprowadził do wyrównania. Gospodarze mieli w pierwszej połowie kilka bardzo dobrych okazji, ale nie potrafili ich wykorzystać.
- To było spotkanie, w którym stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, szczególnie w pierwszej połowie. Niestety, zabrakło nam skuteczności. Przy lepszej finalizacji mogliśmy zdecydowanie wcześniej objąć prowadzenie - mówi Grzegorz Jankowski, trener GKS-u Miastkowo.
Po zmianie stron obraz gry kilka się zmienił. Miastkowo przez cały czas nacierało, ale przez długi czas nie potrafiło zdobyć drugiego gola. Wreszcie gospodarzom udało się przełamać defensywę rywali, choć przy trafieniu pomógł zawodnik Wissy II, który skierowa


















