Bohaterem ofensywy GKS-u był Krystian Skowroński, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Po jednym trafieniu dołożyli Krystian Mierzejewski, Ksawery Białobrzeski oraz Kamil Urbanowski.
- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. Potrafiliśmy stworzyć sobie kolejne sytuacje bramkowe i przy odrobinie większej skuteczności mogliśmy schodzić do szatni z dużo wyższym prowadzeniem - ocenił Grzegorz Jankowski.
Po zmianie stron Miastkowo długo czekało na kolejne trafienie. W tym czasie na boisku pojawiło się niepotrzebne napięcie, a rywale wykorzystali jedną z okazji, zdobywając bramkę na 1:3. Jak podkreśla szkoleniowiec, gol dla Klonowej ponownie wprowadził nerwowość do gry jego zespołu.
Przełomem okazała się czwarta bramka GKS-u, zdobyta po dobrze przeprowadzonej kontrze. Trafienie pozwoliło drużynie odzyskać kontrolę nad spotkaniem. W końcówce piłkarze z Miastkowa spokojnie budowali kolejne akcje, a następnie ustalili wynik


















