Gladiatorzy pokazali charakter, ale lidera nie pokonali [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gości. Piłkarze Raszkowianki często przedostawali się w pole karne Gladiatorów, ale na ich drodze stawali defensorzy gospodarzy lub świetnie interweniujący Kacper Maliński. Bramkarz zespołu z Pieruszyc w końcu jednak skapitulował. W 33. minucie pokonał go Daniel Kaczmarek, który popisał się bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego.

Podopieczni trenera Aleksandra Matuszewskiego odpowiedzieli zaledwie dwie minuty później. Brajan Jujka posłał świetne podanie wzdłuż bramki, a akcję skutecznie zamknął Dawid Borowiak, doprowadzając do wyrównania.

Remisu nie udało się jednak utrzymać do przerwy. Po wrzucie piłki z autu najwięcej zimnej krwi zachował Jakub Larek, który skierował futbolówkę do siatki i ponownie wyprowadził gości na prowadzenie.

Po zmianie stron spotkanie się wyrównało. Raszkowianka mogła podwyższyć wynik na 3:1, ale uderzenie Bartosza Zmyślonego zatrzymało się na poprzeczce. Z czasem coraz śmielej atakowali również gospodarze, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce lidera.

W drugiej połowie nie zabrakło kontrowersji. Gospodarze domagali się dwóch rzutów karnych, jednak arbiter nie zdecydował się na podyktowanie żadnego z nich. Najpierw Michał Sztok przytrzymywał Dawida Borowiaka, uniemożliwiając mu dojście do piłki. Dwie minuty później kapitan Gladiatorów został kopnięty przez Kacpra Krawczyka. Na ławce rezerwowych zespołu z Pieruszyc zawrzało, ale sędzia pozostał niewzruszony.

Gladiatorzy mogli doprowadzić do wyrównania także kilka minut później. Michał Zasański urwał się obrońcom Raszkowianki i wyłożył piłkę Brajanowi Jujce. Kibice mogli już widzieć futbolówkę w siatce, jednak w ostatniej chwili na drodze do szczęścia gospodarzy stanął jeden z defensorów gości.

Nadzieje na korzystny rezultat rozwiały się pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Daniel Kaczmarek ponownie uderzył z rzutu wolnego. Kacper Maliński odbił piłkę przed siebie, a dobitkę na gola zamienił Nikodem Kaliński. W końcówce gospodarze otrzymali jeszcze jeden cios. Mateusz Dankowski sfaulował w polu karnym szarżującego Jakuba Larka. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania na 4:1 dla Raszkowianki.

Gladiatorzy Pieruszyce ostatecznie ulegli liderowi rozgrywek 1:4, ale mimo porażki mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Szczególnie po przerwie pokazali, iż potrafią nawiązać walkę z najlepszymi. Tym razem zabrakło skuteczności, a także odrobiny szczęścia.

GLADIATORZY PIERUSZYCE – RASZKOWIANKA RASZKÓW 1:4 (1:2)

SKŁAD

Gladiatorzy Pieruszyce: Kacper Maliński, Łukasz Siedlecki Ż (85’ Emil Jędrzejak), Bartosz Karolczak, Mateusz Dankowski Ż, Oskar Janowiak, Jeremiasz Łagodzki, Dawid Borowiak (78’ Piotr Majusiak), Wojciech Biedrowski, Michał Zasański, Ksawier Nowak (85’ Maciej Larek), Brajan Jujka.

BRAMKI

0:1 – Daniel Kaczmarek (33’, rzut wolny)

1:1 – Dawid Borowiak (35’)

1:2 – Jakub Larek (44’)

1:3 – Nikodem Kaliński (85’)

1:4 – Jakub Larek (89’, rzut karny)

Idź do oryginalnego materiału