
Jestem wielkim zwolennikiem prawdziwie zielonych źródeł energii. Oczywiście, kwestia, czy wiatraki i fotowoltaika są naprawdę zielone, jest dyskusyjna, ale energia nuklearna jest naprawdę zielona.
Natomiast jestem wielkim przeciwnikiem argumentowania, iż musimy odejść od węgla/ropy/gazu ze względu na emisję CO2, który powoduje globalne ocieplenie.
Dlaczego jestem przeciwnikiem?
Ano uważam, iż dużo ważniejsze jest zanieczyszczenie powietrza, które towarzyszy spalaniu paliw kopalnych. W Polsce z powodu smogu umiera rocznie około 40 tysiące osób. Oprócz tego, wydajemy majątek na leczenie ludzi zatrutych oddychanym powietrzem. Różne paskudne benzeopireny modyfikują nasze DNA, co będzie się odbijać czkawką przez następne pokolenia.
Tłumaczenie ludziom, iż globalne ocieplenie to najważniejszy problem światowy, jest całkowicie bezskuteczne, kiedy na dworze mamy poniżej -20 stopni. Natomiast jesteśmy truci szczególnie teraz. Wystarczy powąchać, jak śmierdzą małe miejscowości wokół Warszawy. Niedawno byłem też na Śląsku- pozostało gorzej.
Michał Leszczyński
















