Czekają na przestawienie szafek i chodnikKudyba odniósł się między innymi do przebudowy linii energetycznej na trenie Leśniowic. To zagadnienie już od dłuższego czasu wzbudza sporo kontrowersji – zarówno po stronie mieszkańców, jak i władz. Kudyba zastrzegł, iż za nowy projekt linii, który został sporządzony jeszcze w 2021 roku, odpowiadał zarządca sieci, czyli Polska Grupa Energetyczna. Efekt prac modernizacyjnych nie jest jednak zadowalający. Związane z infrastrukturą sieci szafki sterujące zostały zamontowane na środku chodnika.- Chciałbym zaznaczyć, iż w tej sprawie nie należy mieć pretensji ani do władz gminy, ani też do zarządu powiatu. Od początku do końca odpowiadał za to zagadnienie zakład energetyczny. To prawda – ostatecznie szafki znalazły się na osi chodnika. Według projektu zostały zamontowane na granicy pasa drogowego, zatem teoretycznie wszystko się zgadza. Ustaliliśmy wstępnie, iż powiat przeznaczy odpowiednie środki na nowy projekt i przesunięcie tych elementów w odpowiednie miejsca. Problem polega jednak na tym, iż nowa lokalizacja dla tych szafek znajduje się już na prywatnych gruntach. Nie jest to nasza własność – zaznaczył radny Kudyba.Władze powiatu proponują, aby gmina wystąpiła do zarządu o dotację na jakikolwiek cel – tylko po to, aby móc przeznaczyć środki na prace przy sieci.- Zarządca sieci twierdzi, iż w grę wchodzi kwota ok. 10 tys. zł. Własnym sumptem chcemy również przeprowadzić przebudowę chodnika. Tak, aby spełniał swoją funkcję. Najpierw jednak swoje zadania musi zrealizować zakład energetyczny – wyjaśnił radnym i władzom gminy Kudyba.Powiat ma ambitne, drogowe planyOdniósł się również do niezwykle kosztowej inwestycji, która dotyczy drogi powiatowej relacji Leśniowice – Rożdżałów. Zarząd szacuje, iż przebudowa odcinka pochłonie choćby 50 mln zł. - Na sam wykup gruntów, dzięki którym będziemy mogli uregulować przebieg tej drogi, musimy przeznaczyć minimum 1,5 mln zł – poinformował radny.Niezależnie jednak od planów, jakie dotyczą wspomnianego odcinka, zarząd rozważa przeprowadzenie prac na drodze, która przebiega na granicy powiatów chełmskiego i krasnostawskiego. Droga stanowi szlak łączący gminy Leśniowice i Żółkiewka.- Chciałbym zaznaczyć, iż gminy Kamień, Żmudź, Dubienka, Wojsławice czy Białopole przeznaczają na wszystkie te drogi powiatowe swoje własne środki. Chcielibyśmy prosić, aby i gmina Leśniowice zapewniła na zaplanowane zadania pewną pulę. Starosta wspominał o kwocie 500 tys. zł, ale wynegocjowałem ostatecznie, iż będzie to 300 tys. zł. jeżeli udałoby się ukończyć wcześniej tę drogę w kierunku Wierzchowin, to wówczas ten odcinek przebiegający od Leśniowic do Rożdżałowa moglibyśmy realizować etapami – podzielił się spostrzeżeniami zarządu radny Kudyba.Zarząd, rzekomo na prośbę radnego, planuje również wyremontować drogę relacji Rakołupy – Horodysko – Kolonia Bończa. Ma się tam pojawić nakładka asfaltowa. W podobny sposób miałby się również zmienić stan techniczny drogi w Kumowie Majorackim.- Prace na tych dwóch odcinkach zrealizowalibyśmy w ramach własnych środków budżetowych – nadmienił radny.Kto może się "dorzucić" i gdzie?Swoje uwagi dotyczące sprawozdania radnego zasygnalizowała radna Edyta Stasiuk-Ciołek. Zauważyła, iż potrzebę uregulowania przebiegu linii energetycznej sygnalizowała już dawno, natomiast nigdy nie słyszała o tym, aby działania naprawcze miały się wiązać z jakimikolwiek dodatkowymi nakładami finansowymi.- Nigdy nie mówiono też o tym, iż sprawa dotyczy prywatnych gruntów. Mowa była wyłącznie o poszerzeniu istniejącego chodnika – stwierdziła.Radny wyjaśniał, iż chodnik został wykonany kilkadziesiąt lat temu i wówczas nikt nie weryfikował statusu gruntów, po których przebiega droga. Prace planowano w oparciu o zupełnie inne standardy.- w tej chwili nikt nie może planować żadnych działań na gruntach prywatnych – zauważył Kudyba.Ustalenia ponad głowami?Wójt Joanna Jabłońska ostudziła jego zapał. Podkreśliła, iż tak jak powiat nie może wydawać pieniędzy na zadania na prywatnych działkach, tak samo nie może tego uczynić gmina.- Sprawa wymaga z pewnością głębszego przeanalizowania. Nie jest to dla mnie takie oczywiste, czy możemy podejmować działania choćby przy uwzględnieniu waszego dofinansowania. I to niezależnie od zgody samych mieszkańców – skomentowała przedstawione przez Kudybę propozycje włodarz gminy.Poważne wątpliwości wyraziła również w kontekście ustalonego na bieżący rok budżetu powiatu oraz sugestii zarządu dotyczących drogi w Wierzchowinach.- Wiem, iż odbywały się takie spotkania z włodarzami poszczególnych gmin w sprawie różnych inwestycji. Mnie nikt jednak na takie spotkanie nie zaprosił. Jakiś czas temu zaznaczyłam również, iż potrzebujemy poznać szczegóły, konkrety w sprawie zadań, jakie zaplanował powiat. Wtedy będziemy w stanie powiedzieć, jaką kwotę moglibyśmy wygospodarować z własnych środków – odniosła się do nakreślonych przez Kudybę planów wójt Jabłońska.Argument na poparcie swoich spostrzeżeń odnalazła w uchwale budżetowej powiatu na 2026 rok. Okazuje się, iż na drogę w miejscowości Dębina (w kierunku Wierzchowin) powiat przeznaczył „zaledwie” niespełna 16 tysięcy złotych.- Naprawdę nie wiem, na jakie prace miałaby zostać przeznaczona taka kwota. Z drugiej strony mowa jest o 500 czy 300 tys. zł po naszej, gminy stronie. Z uchwały na temat drogi w Wierzchowinach nie wynika praktycznie nic. Z drugiej strony wiem, iż projekt na tę drogę jest już gotowy. Skąd więc wzięła się ta kwota? - dociekała wójt Jabłońska.Radny nie potrafił odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Zapewnił jedynie, iż sprawę postara się wyjaśnić.- Zawsze staraliśmy się współpracować z powiatem. Zawsze przeznaczaliśmy odpowiednie środki. w tej chwili jednak zostaliśmy pominięci w rozmowach. Nie zostałam zaproszona na żadne konsultacje w sprawie dróg. Potrzebujemy konkretnych ustaleń – zauważyła wójt gminy Leśniowice.Czytaj także:Gm. Leśniowice. Ochotnicy z Leśniowic przesiedli się na nowy wóz. Pomogły środki z Unii Europejskiej [ZDJĘCIA]Gm. Żmudź. Dobre wieści na przełomie starego i nowego roku. Kolejne kilometry dróg już gotoweGm. Żmudź. Rozdzielili środki na najbliższy rok. Wiadomo też, ile wyniesie deficytGm. Żmudź. Postawili pierwszy krok w stronę bezpieczeństwa. Lokalne jednostki zyskały realne wsparcie