Kanie-Stacja chce kabla pod ziemiąJednym z najważniejszych tematów sesji były problemy mieszkańców miejscowości związane z napowietrzną linią średniego napię
cia.Radna reprezentująca lokalną
społeczność przekazała władzom gminy postulaty mieszkańców. Jak wskazywano podczas obrad, przebiegająca w rejonie osiedla infrastruktura energetyczna ogranicza możliwości zagospodarowania części okolicznych dział
ek.Mieszkańcy i potencjalni inwestorzy chcieliby, aby linia została przeniesiona pod ziemię. Radna zaapelowała do wójta o wsparcie samorządu w rozmowach z operatorem sieci i podjęcie działań zmierzających do realizacji takiej inwestycji. Wskazywano również na możliwość wykorzystania środków zewnę
trznych.Przewodniczący Piotr Prokopiuk poinformował ponadto, iż wniosek dotyczący infrastruktury energetycznej został już skierowany do PGE i jest na bieżąco monitorowany.Wójt zapowiedział natomiast skierowanie oficjalnego wystąpienia z sesji do PGE. Zadeklarował także zaproszenie dyrektora zakładu na wizję lokalną w Kaniem-Stacji. Światło już od 4:00? Drugi postulat mieszkańców tej samej miejscowości dotyczył oświetlenia
ulicznego.Jesienią i zimą osoby udające się rano do pracy lub szkoły, a także mieszkańcy korzystający z kolei, chcieliby, aby latarnie były włączane wcześniej - już około godziny 4:00. Dotyczy to szczególnie osób idących na dworzec od strony Liszna.Wójt wyjaśnił, iż w tej chwili standardowo na terenie całej gminy oświetlenie uruchamiane jest o godz. 5:00.Zwrócił przy tym uwagę na rozkład jazdy pociągów. Pierwszy skład odjeżdża z Kaniego-Stacji o godz. 4:22, a kolej, jak zauważył zapewnia mieszkańcom liczne połączenia regionalne m.in. w kierunku Terespola, Bełżca, Lubartowa i Kraś
nika.Wcześniejsze uruchamianie oświetlenia oznaczałoby jednak dodatkowe koszty dla budżetu gminy. Wójt zwrócił również uwagę na ryzyko pojawienia się podobnych wniosków z innych miejscowoś
ci.Jednocześnie zapowiedział, iż sprawa będzie jeszcze analizowana przez komisje rady gminy. Jak wskazał, w sąsiednim Rejowcu Fabrycznym latarnie uruchamiane są już około godz. 4:40.Podczas przedstawiania sprawozdania z realizacji budżetu w 2026 roku wójt omówił również najważniejsze
inwestycje.Przebudowa ulicy Spacerowej w Kaniem-Stacji została już fizycznie zakończona i znajduje się w tej chwili na etapie rozliczenia.W ramach inwestycji, w odpowiedzi na wymagania przedstawione przez zakład energetyczny, przebudowano również odcinek linii średniego napięcia kolidujący z pasem drogowym. Napowietrzna linia została w tym miejscu zastąpiona kablem podziemnym.- O przebudowę tej linii na całej długości zabiegamy już praktycznie od ponad dziesięciu lat. Zakład energetyczny zlecił choćby wykonanie projektu technicznego, jednak projektant go nie dokończył. Przebudowa wykonana przy naszej drodze pokazuje jednak, iż inwestycję można zrealizować niewielkim kosztem w śladzie dróg gminnych - podkreślił wó
jt.Prąd droższy o kilkanaście groszySamorząd, jak poinformował włodarz, musi się również przygotować na wyższe koszty
energii.Gmina jest w trakcie zawierania nowej umowy na dostawę prądu. W 2026 roku obowiązywała stawka niespełna 60 groszy za kWh. Nowa oferta przekracza już 70 groszy za kWh. Do ceny energii trzeba będzie doliczyć opłaty przesył
owe.Rosną również koszty ogrzewania. Gmina kupiła już pierwszą partię węgla dla szkoły w Lisznie oraz ośrodka zdrowia. Kolejne dostawy będą realizowane sukcesywnie, ponieważ kotłownie mają ograniczone możliwości magazynowania opału.Wójt wskazał, iż ceny gazu są regulowane, natomiast większą niewiadomą pozostają ceny oleju opał
owego.Samorząd przygotowuje się również do realizacji zadań zapisanych w funduszu sołeckim. Wójt zaapelował do sołtysów, aby najważniejsze prace zostały zakończone do końca października, przed pogorszeniem
pogody.Podczas sesji pojawił się także temat bezpieczeństwa mieszkańców w związku z alertami RCB i sytuacją za wschodnią granicą.Wójt, powołując się na informacje przekazywane przez wojskowych i ekspertów, zapewnił, iż w tej chwili nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców gminy.- Według opinii fachowców i żołnierzy na dzień dzisiejszy nic nam nie zagraża, poza ewentualnym ryzykiem błędu ze strony zabłąkanego bezzałogowca czy rakiety. Nasz obszar jest stale pod nadzorem wojskowych urządzeń patrolujących wschodnią Lubelszczyznę oraz Podkarpacie. Chciałbym uspokoić mieszkańców - jesteśmy bezpieczni - mówił wó
jt.Jak dodał, służby wojewódzkie i powiatowe przygotowują plany na wypadek eskalacji zagrożeń. Wójt określił je jako standardowe działania
planistyczne.Zaapelował również do mieszkańców, aby zadbali o podstawowe miejsca możliwego ukrycia na terenie własnych posesji.Włodarz zwrócił także uwagę na szczególny nadzór nad infrastrukturą kolejową prowadzącą w kierunku granicy w Dorohusku. Jak poinformował, jest ona monitorowana przez służby ochrony kolei, policję oraz
wojsko.Radni pytają o pracowników interwencyjnychW części poświęconej wolnym wnioskom pojawił się temat organizacji pracy pracowników
interwencyjnych.Przewodniczący obrad zawnioskował o usprawnienie i lepsze dozorowanie pracy tej grupy.Wójt wyjaśnił, iż gmina korzysta z osób kierowanych do pracy przez urząd pracy. Jak zaznaczył, kooperacja ze stałymi pracownikami układa się dobrze, natomiast więcej problemów pojawia się w przypadku osób zatrudnianych na krótszy okres oraz osób kierowanych przez sąd do wykonywania prac społecznie użytecznych. Takich osób jest około 10 rocznie.- Z tymi osobami bywa bardzo różnie, jeżeli chodzi o chęć do pracy. Część z nich myślała chyba, iż wcale nie trzeba będzie pracować. Ze stałymi pracownikami jesteśmy już dobrze dotarci - tłumaczył wó
jt.Podczas dyskusji przewodniczący zwrócił uwagę, iż w przyszłym roku liczba osób poszukujących zatrudnienia może wzrosnąć w związku z zapowiadanymi zwolnieniami w zakładach Mondi i
Cersanit.Czytaj także:Koncesja na wydobycie w Gołębiu przyznana. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę mieszkańcówDroga między Zalesiem Kańskim i Gołębiem już gotowa. Jej budowę poprzedziło trudne postępowanie przetargoweNasze śpiewaczki na podium Trawnickiej ZacieryZłote rodzeństwo z Niedziałowic Drugich. Maryla i Jarema Sroczyńscy z sukcesami na Międzynarodowej Olimpiadzie Arytmetyki Mentalnej w Porto