Gm. Rejowiec Fabryczny. Śpiew, który przegania samotność. 15 lat pasji i energii zespołu „Pawłowianki” [ZDJĘCIA]

4 godzin temu
Od spotkań emerytek do zespołuPoczątki „Pawłowianek” sięgają spotkań organizowanych przez Halinę Rzepecką, która założyła lokalne koło emerytów i rencistów. Z czasem wspólne rozmowy i śpiewanie przerodziły się w regularną działalność artystyczną.- Założyłam kiedyś koło emerytów i rencistów. Spotykaliśmy się, pośpiewywaliśmy i z czasem z tych członków narodził się zespół. Jak człowiek przeszedł na emeryturę, to po prostu nie było co w domu robić. Zbierałyśmy się, śpiewałyśmy i tak to samo z siebie weszło w krew. Dzisiaj, kiedy nie ma prób, jest nam naprawdę smutno - wspomina Halina Rzepecka, założycielka i kierowniczka zespołu.Na początku panie musiały radzić sobie samodzielnie. Przygotowywały piosenki i ćwiczyły bez stałego wsparcia muzycznego. Z biegiem lat skład grupy się zmieniał, ale duch i motywacje pozostały te same. w tej chwili „Pawłowianki” tworzy siedem śpiewaczek, którym towarzyszy akompaniator. Do muzycznych korzeni śpiewaczki powracają przy akordeonie i klawiszach.Muzyk znaleziony na festiwaluZnalezienie osoby, która mogłaby regularnie akompaniować zespołowi, nie było łatwe. Współpracę z paniami rozpoczynał Tadeusz Kubacki z Liszna. Ze względu na pracę w Świdniku i prowadzenie innego zespołu musiał jednak zrezygnować z dojazdów do Pawłowa. Później grupie pomagał muzyk z Cycowa, a następnie Radosław Sroczyński, który został organistą parafii w Pawłowie. Gdy jego obowiązki uniemożliwiły dalszą współpracę, śpiewaczki ponownie stanęły przed koniecznością znalezienia akompaniatora.Rozwiązanie pojawiło się cztery lata temu podczas jednego z wydarzeń, jakie mają miejsce we Włodawie. Halina Rzepecka zwróciła uwagę na muzyka, który akompaniował kolejnym zespołom.- Wypatrzyłam go na scenie. Patrzę: przygrywa jednemu zespołowi, zaraz drugiemu, potem trzeciemu. Mówię do dziewczyn: „Chyba go wynajmują!” Ale przecież znał na pamięć słowa wszystkich piosenek. W przerwie podeszłam, zapytałam, skąd jest. Odpowiedział, iż z Lublina. Trochę się skrzywiłam, bo pomyślałam, iż nasz Gminny Ośrodek Kultury nie udźwignie kosztów dojazdów z tak daleka. Wzięłam jednak kontakt i poszłam prosto do pani dyrektor Agnieszki Herdy. Zadzwoniłyśmy, pan przyjechał następnego dnia, porozumieli się i tak gra z nami do dziś - opowiada kierowniczka.Muzykiem, który dołączył do „Pawłowianek”, jest Damian Mazurek. Współpracuje również z seniorkami z Wólki Kańskiej oraz zespołem „Echo” z Gołębia.Dalsza część artykułu na kolejnej stronie. Pierwsze miejsca i jubileusz na scenieRegularne próby przekładają się na kolejne występy i sukcesy. W tym roku „Pawłowianki” zdobywały znaczące miejsca miejsce podczas regionalnych przeglądów. W przygotowaniach pomogła Patrycja Łopacińska, prowadząca młodzieżowy zespół w Pawłowie.- Komisja z Lublina oceniała nagrania. Pomogła nam Patrycja Łopacińska, która prowadzi młodzieżowy zespół w Pawłowie - przeprowadziła z nami kilka prób i przygotowała profesjonalne nagranie. Zajęłyśmy tam pierwsze miejsce w województwie - podkreśla Halina Rzepecka.Jubileusz 15-lecia działalności stał się okazją do zaprezentowania dorobku zespołu. Podczas uroczystości, zorganizowanych w minioną sobotę, artystki wykonały dziesięć utworów: pięć z towarzyszeniem tradycyjnego akordeonu i kolejnych pięć przy akompaniamencie instrumentów klawiszowych. W wydarzeniu uczestniczył także zaprzyjaźniony zespół „Siedliszczanie znad Wieprza”.Świętowanie nie oznaczało jednak przerwy w działalności. niedługo po jubileuszu „Pawłowianki” wystąpiły w Sanktuarium w Wąwolnicy podczas koncertu maryjnego.Tradycja, pamięć i marzenie o KazimierzuRepertuar zespołu obejmuje zarówno pieśni religijne, jak i utwory wykonywane podczas wydarzeń lokalnych oraz uroczystości patriotycznych. Śpiewaczki występują podczas nabożeństw w Pawłowie, Wólce Kańskiej i okolicznych kaplicach, a także na dożynkach i akademiach. Przygotowują również oprawę muzyczną obchodów Święta Niepodległości oraz rocznic tragicznej pacyfikacji Pawłowa.Przed zespołem pozostaje jednak cel, którego dotąd nie udało się osiągnąć: udział w Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. To ważne wydarzenie dla wykonawców muzyki tradycyjnej, a zakwalifikowanie się do niego wymaga odpowiedniego repertuaru.- Cały czas chcemy dostać się do Kazimierza. Trudno się tam jednak zakwalifikować, bo regulamin wymaga archaicznych, ściśle regionalnych utworów - takich, jak to mówimy, co kiedyś „babcie pod kościołem śpiewały”. Cały czas szukamy takich dawnych melodii - przyznaje Halina Rzepecka.Poszukiwanie starych pieśni to nie tylko przygotowanie do festiwalu. To również próba zachowania repertuaru, który przez lata funkcjonował w lokalnej tradycji i był przekazywany kolejnym pokoleniom.Strój ludowy i plany na kolejne lataKolejnym zadaniem jest skompletowanie tradycyjnych strojów ludowych. Dzięki środkom z funduszu sołeckiego członkinie zespołu kupiły już białe koszule i długie zapaski. Do pełnego stroju brakuje spódnic, których koszt wynosi około 400 zł za sztukę. Panie zamierzają ubiegać się o wsparcie finansowe w urzędzie gminy i starostwie powiatowym.Piętnaście lat działalności przyniosło zespołowi doświadczenie sceniczne, nagrody i rozpoznawalność w lokalnym środowisku. Nie zmieniło się natomiast to, co stało u podstaw jego powstania: potrzeba wspólnego śpiewania i spotkań.- Energia i chęci do śpiewania cały czas w nas są, tylko czasami zdrowie trochę gorzej dopisuje - podsumowuje z uśmiechem pani Halina. Dla „Pawłowianek” jubileusz jest więc nie tylko okazją do wspomnień. To także kolejny etap działalności, w którym obok następnych występów i muzycznych wyzwań ważne pozostają wspólnota, lokalna tradycja i euforia ze wspólnego śpiewania.Czytaj także:Wyższe wynagrodzenie dla burmistrza Tadeusza Górskiego. Radni w Rejowcu byli jednomyślniGabriel Adamiec pozostaje na stanowisku. Referendum w Rejowcu Fabrycznym nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencjiRegion. Miliony złotych na drogi i mosty. Tyle pieniędzy trafi do samorządów naszego regionuTo już IX turnus Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej. 6 tys. dla ochotnika za miesiąc szkolenia
Idź do oryginalnego materiału