- Wróciliśmy do tradycji organizowania zjazdów i pikników transportowych w tym miejscu, które od lat kojarzy się z historią polskiego transportu. Tegoroczne wydarzenie odbywało się pod hasłem „Jak za dawnych lat”, aby przypomnieć czasy świetności branży transportowej, ale jednocześnie zwrócić uwagę na przyszłość i rozwój. Historia jest ważna, można z niej wyciągać wnioski, jednak najważniejsze jest budowanie przyszłości - mówi Marcin Potapczuk, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników w Białej
Podlaskiej.Piknik miał przede wszystkim rodzinny charakter. Uczestniczyło w nim wiele rodzin związanych z transportem. - Była to okazja, aby podziękować najbliższym przewoźników za wsparcie i wyrozumiałość wobec wyzwań, z jakimi na co dzień mierzy się branża. Problemy na drogach, załadunki i rozładunki, kwestie płatności, dokumentacji oraz różne wymagania obowiązujące w poszczególnych krajach sprawiają, iż działalność transportowa jest bardzo wymagająca - zaznacza Marcin Potapczuk. Program wydarzenia opierał się na trzech filarach – transporcie, edukacji i integracji. Oprócz licznych atrakcji i zabaw zaprezentowano również nowy ciągnik siodłowy zakupiony przez stowarzyszenie do nauki jazdy kategorii C+E. - Pojazd ma taką samą specyfikację jak ciągniki wykorzystywane podczas egzaminów państwowych. Dzięki temu przyszli kierowcy mogą zdobywać umiejętności na nowoczesnym sprzęcie i lepiej przygotować się do pracy w zawodzie - wskazuje Marcin Potapczuk. Pikniki transportowe organizowane były przez wiele lat, jednak ich cykl przerwały pandemia COVID-19 oraz wojna w Ukrainie. Pomysł powrotu do tej inicjatywy wyszedł od samego środowiska transportowego. Mimo licznych problemów, z jakimi walczy branża, istnieje potrzeba spotkań, rozmów i wzajemnej
integracji.Wydarzenie miało również wymiar edukacyjny. Uczestnicy mogli wziąć udział w szkoleniach dotyczących ubezpieczeń komunikacyjnych oraz prawidłowego wyliczania kosztów transportu, zysków i marż. Zorganizowano także debatę przewoźników. - Przewoźnicy rozmawiali o problemach, z którymi spotykają się na co dzień, oraz przedstawiali własne propozycje ich rozwiązania, oparte na doświadczeniu, wiedzy i praktyce zawodowej - przekazuje Marcin Potapczuk.