Gorąco w szpitalu w Łomży. Radny żąda umów, list obecności i płac dyrektora

mylomza.pl 4 dni temu
Kiedy ponad miesiąc temu czterech opozycyjnych polityków stanęło przed łomżyńskim szpitalem, aby głośno i dosadnie wyrazić swoje zdanie na temat m.in. wyboru osoby na stanowisko dyrektora tej placówki jasnym stało się, iż temat ten będzie jeszcze bardziej dogłębnie analizowany i weryfikowany. I tak też wczoraj (26 sierpnia) do marszałka województwa podlaskiego trafiła interpelacja przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, radnego Sejmiku Województwa Podlaskiego Artura Kosickiego, w sprawie szpitali podległych samorządowi województwa podlaskiego, w tym szpitala w Łomży. Mimo tego, iż w pierwszych trzech zawartych w niej punktach dopytuje on o politykę kadrową oraz zapytania skierowane do placówek przez NFZ odnośnie wszystkich podlaskich zakładów medycznych, ostatnia jej część – dość mocno rozbudowana – tyczy się tej łomżyńskiej i osoby pełniącej funkcję jej dyrektora, czyli miejskiego radnego Dariusza Domasiewicza. Już w trakcie lipcowej konferencji zorganizowanej przed szpitalem w Łomży Artur Kosicki nie przebierał w słowach mówiąc o sposobie sprawowania władzy przez obecny zarząd województwa podlaskiego. Krytykował go za rekordowo wysokie długi podlaskiej ochrony zdrowia oraz wybór osób obsadzanych na najwyższych stanowiskach w podlaskich zakładach medycznych. Koncentrował się wówczas głównie na łomżyńskiej placówce, podkreślając polityczną otoczkę i finansowe korzyści, jakie towarzyszyły i towarzyszą przez cały czas aktualnemu jej dyrektorowi Dariuszowi Domasiewiczowi, który nie tylko zarządza szpitalem, ale także sprawuje mandat radnego miejskiego, pracuje w prywatnej firmie oraz wdraża projekty z KPO.

[news: 1841549]

W skierowanej wczoraj do marszałka Łukasza Prokoryma interpelacji Kosicki wraca do jednego z głównych zagadnień lipcowej konferencji i to ze zdwojoną siłą. Domaga się on bowiem nie tylko danych finansowych dotyczących wynagrodzeń dyrektorów placówek medycznych podl
Idź do oryginalnego materiału