- Jak macie klimę, nie oszczędzajcie jej dzisiaj - zaapelował do polskich przedsiębiorców premier Donald Tusk, ostrzegając, iż w środę temperatura w Polsce może wynieść choćby 40 stopni. Jak dodał, w tak upalne dni pracodawcy powinni zrobić wszystko, aby poprawić komfort pracy zatrudnionych. - Tu chodzi już o ludzkie zdrowie, a choćby życie - powiedział szef rządu.
"Gorący" apel Tuska do Polaków. "Chodzi choćby o ludzkie życie"

Premier Donald Tusk opublikował w sieci krótkie nagranie, na którym widać go w stroju sportowym. Jak wyjaśnił, chwilę wcześniej skończył poranne bieganie. - Biegłem o 7:00. Było 25 stopni najwyżej, słońce za chmurką, a i tak ledwo żyję. To było adekwatnie truchtanie, a nie bieg, a to było 50 minut - powiedział.
- Wyobraźcie sobie osiem godzin pracy w upale, który może osiągnąć dzisiaj w całej Polsce blisko 40 stopni - kontynuował szef rządu.
Mam do Was GORĄCĄ prośbę. pic.twitter.com/p9vMSQNrmC
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 5, 2026
W kolejnych słowach Tusk zwrócił się z apelem do polskich pracodawców, prosząc ich, aby "zadbali o swoich pracowników, współpracowników i o siebie".
"Jak macie klimę, nie oszczędzajcie jej dzisiaj". Tusk apeluje w obliczu upałów
- Jak macie klimę, nie oszczędzajcie jej dzisiaj - zaapelował, dodając również, iż każdy pracownik powinien mieć dostęp do zimnej wody.
Następnie premier zasugerował, jakie kroki w obliczu upałów mogą podjąć przedsiębiorcy. - Kurtyny wodne, wiatraki, zasłonięte okna, zmiana miejsca pracy i charakteru pracy, o ile to jest możliwe, praca zdalna, jeżeli to jest możliwe - wymieniał. - A jak już nie ma innego sposobu, to naprawdę, powinniście zrobić przerwę, bo w temperaturze blisko 40 stopni na zewnątrz tu chodzi już o ludzkie zdrowie, a choćby życie - dodał.
ZOBACZ: "Zaginiona flota" wypłynęła w Europie. Wszystko przez upały
- Bardzo was proszę, w te upalne godziny bądźcie ludźmi dla innych i dla siebie - podsumował swój apel premier Tusk.
Żar leje się z nieba. IMGW ostrzega przed upałami, niemal cała Polska w alertach
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w środę ostrzeżenia przed upałami dla niemal całego kraju. Jak przekazano, na południowym wschodzie Polski termometry mogą wskazać choćby 40 stopni Celsjusza.
Najwyższy stopień alertu obowiązuję w województwach: podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim, łódzkim, śląskim i opolskim oraz w częściach woj.: mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, podlaskiego, lubuskiego, dolnośląskiego, a także małopolskiego. Tam temperatura w ciągu dnia może wynieść do 38 st. C.
Ostrzeżenia II stopnia obejmują natomiast woj. wielkopolskie oraz częściowo woj.: mazowieckie, zachodniopomorskie, lubuskie, kujawsko-pomorskie, podlaskie, dolnośląskie i małopolskie. Tam temperatura w ciągu dnia może sięgnąć 34 st. C.
ZOBACZ: Przez upał dwie elektrownie zmniejszają moc. PSE ogłosiły przywołanie mocy
Nieco chłodniej ma być na północy kraju, gdzie obowiązują ostrzeżenia I stopnia przed upałami. Wydano je dla części województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego, warmińsko mazurskiego i podlaskiego. Tam temperatura maksymalna w dzień wyniesie od 30 do 32 st. C.
Oprócz upałów przez Polskę mogą przejść burze. Ostrzeżenia II stopnia wydano dla woj. śląskiego. W województwach zachodniopomorskim, pomorskim, lubuskim oraz części wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego aktywny będzie alert I stopnia. Burzom mogą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu choćby do 50 mm oraz porywy wiatru do 90 km/h. Lokalnie możliwy jest też grad oraz porywy wiatru do 85 km/h.


1 godzina temu










