Górale skarżą się na pocztę. To już nie kryzys, a upadek. "Na leki czekałam 20 dni"

1 godzina temu
Zdjęcie: Poczta Polska.


Staszek od ponad dwóch tygodni nie widział przed swoim domem listonosza, choć wypatruje go uważnie, bo czeka na istotny list z sądu. Raz już nie dotarł na rozprawę, bo nie otrzymał wezwania. Krystyna na paczkę z lekami czekała 20 dni. Wiesław jest "starej daty", więc wysłał rodzinie w Warszawie kartki na święta. Przyszły do nich 25 stycznia. Poczta Polska na Podhalu skapitulowała. Choć w teorii jej placówki działają, usługi pocztowe pozostawiają bardzo wiele do życzenia.
Idź do oryginalnego materiału