Górnik Łęczna przerwał dobrą passę. Porażka na Śląsku

1 tydzień temu

Podopieczni trenera Jurija Szatałowa przystępowali do rywalizacji w Tychach po siedmiu występach bez przegranej w lidze oraz jednym zwycięstwie w Pucharze Polski. "Górnicy" zagrali z ekipą ze Śląska w starciu czołowych drużyn drugoligowej tabeli. Obie ekipy miały przed pierwszym gwizdkiem na koncie po 20 punktów.

Potyczka nie poszła po myśli Łęcznian. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0, a wynik otworzył wypożyczony z Motoru Lublin napastnik Kacper Plichta. Zielono-czarni mogli i powinni doprowadzić do wyrównania przed zejściem na drugą połowę, ale z rzutu karnego pomylił się Fryderyk Janaszek. Zawodnik Górnika posłał piłkę nad poprzeczką.

https://twitter.com/i/status/2109233321146212376

Niedługo po zmianie stron prowadzenie miejscowych podwyższył Damian Kądzior. To drugi z zawodników GKS-u, który wpisał się na listę strzelców, a w cwoim CV ma występy w lubelskim Motorze. Żółto-biało-niebieskich kolorów bronił w okresie 2013/14.

Na 3:0 rezultat ustalił Igor Łasicki. Tym razem Kądzior pełnił rolę asystenta przy golu. Trzy punkty zostały w Tychach, a "Górnicy" są już myślami przy następnej kolejce, w której zmierzą się na własnym stadionie ze Stalą Stalowa Wola. Do tego starcia dojdzie 17 października.

GKS Tychy - Górnik Łęczna 3:0 (1:0)
Bramki: Kacper Plichta 29, Damian Kądzior 52, Igor Łasicki 71

GKS: Myszkowski - Olkowski, Łasicki, Horvat, Hoyo-Kowalski (60 Eškinja), Chorosiński, Plichta (64 Niemann), Trąbka, Begala, Kądzior (72 Baier), Lewandowski (72 Ryguła)

Górnik: Matysek - Quainoo (80 Stadnicki), Kobryń, Jaroszyński, Hołownia, Rogala, Myszor (62 Ahmedov), Walski, Deja (80 Tkacz), Korbecki (65 Niewiarowski), Janaszek (62 Antkowiak)

Idź do oryginalnego materiału