
Wielka Sobota i wielka frekwencja, tak pisaliśmy odliczając kolejne tysiące sprzedanych biletów. Ponad 22 000 spragnionych po reprezentacyjnej przerwie Trójkolorowych kibiców na Arenie Zabrze im. Ernesta Pohla. Przed tym spotkaniem, tabela układała się tak, iż po 39 punktów miały aż cztery drużyny, Górnik, Raków, Wisła i GieKSa.
Trener Gasparik delikatnie zamieszał w składzie, ale na pozycjach, które cały czas są w rotacji i tak Lukasa Ambrosa zastąpił Jarosław Kubicki, a Ondreja Zmrzlego, Ivan Ikia Dimi.

Pierwsze minuty to mocny pressing gości, którzy zdecydowanie ruszyli na Trójkolorowych. W przeciągu sześciu minut stworzyli sobie dwie naprawdę groźne sytuacje za sprawą Ajdina Hasicia. Wpierw w 3 minucie Bośniaka zdołał zablokować Josema, ale w kolejnej akcji Hiszpan poślizgnął się i Hasić znalazł się w dogodnej sytuacji około ośmiu metrów przed bramką Marcela Łubika. Na nasze szczęście minimalnie chybił, posyłając futbolówkę obok słupka. Zabrzanie gwałtownie się otrząsnęli i przeszli do ataków czego efekty mieliśmy już w 11 minucie. Maksym Chłań powalczył wysokim pressingiem i wysupłał piłkę, która przejął Sondre Liseth, Norweg zagrał płasko wzdłuż szesnastego metra, gdzie do futbolówki dopadł Lukas Sadilek. Czech zrobił kilka kroków w prawo i huknął na bramkę Cracovii. Strzał wprawdzie obronił Sebastian Madejski, ale piłka poszybowała wysoką świecą nad przedpolem bramki. Madejski zamiast pewnie ją złapać to dał się wziąć na plecy Dimiemu, który zachował się jak Denis Rodman przy zbiórkach w najlepszych czasach Chicago Bulls i wpakował futbolówkę do bramki z dwóch metrów. Górnicy poczuli wiatr w żagle i kilkukrotnie przeprowadzili dobre akcje na połowie przeciwnika w kolejnych dziecięciu minutach. Najbliżej gola był Liseth, gdy w 17 minucie po klepce Chłania z Kubickim dostał podanie w okolicach piątego metra. Niestety w dużym tłoku nie zdołał znaleźć drogi do bramki. W 25 minucie Paweł Olkowski zamienił się w Lionela Messiego. Przejął futbolówkę w kole środkowym boiska, minął trzech rywali z czego ostatniego fantastycznym balansem w polu karnym i będąc już sam na sam przed bramkarzem trafił w słupek po tym jak piłka otarła się o nogę obrońcy zespołu z Krakowa. Sporadyczne ataki Cracovii ograniczały się do sytuacji jak ta z 35 minuty, gdy Dijon Kameri uderzał mocno niecelnie z 25 metrów. Minutę później przedryblować całe pole karne chciał Chłań, futbolówka ostatecznie trafiła do Dimiego, który będąc tyłem do bramki w okolicach jedenastki został zablokowany. Pasy groźnie znów zaatakowały w końcówce pierwszej połowy i znów za sprawą Hasicia. Bośniak oddał dwa naprawdę groźne strzały, które Łubikowi udało się sparować na rzuty rożne. Trybuny przy Roosevelta co chwilę unosiły się gdy sunęły ataki Górnika. Świetne zawody rozgrywał Ikia Dimi, napędzający ataki prawym skrzydłem. W pierwszej połowie na prawdę było co oklaskiwać.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Górnik - 9 (w tym 2 celne) : Cracovia - 11 (w tym 2 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 56% : Cracovia - 44%
Rzuty rożne: Górnik - 4 : Cracovia - 3
Drugą połowa zaczęła się bez zmian w obu jedenastkach. Do ataku pierwsza znów ruszyła Cracovia, swoich sił zza pola karnego próbował Pau Sans, ale Marcel pewnie piłkę złapał. Kolejną okazję Pasy miały po rzucie rożnym, gdy nad bramką z pięciu metrów główkował Mauro Perković. W drugą stronę, dobrze obsłużony przez Chłania w 53 minucie został Kubicki, niestety strzał z okolic szesnastki obrońcy gości zdołali zablokować. Scenariusz wyglądał podobnie jak w pierwszej części gry. Daliśmy się wyszumieć w pierwszych dziecięciu minutach Craxie, by następnie przejąć inicjatywę w meczu. W 60 minucie nasz Kogut Lutego, Maksym zaczarował w polu karnym obrońcę, zszedł na prawą nogę i wpakował od słupka futbolówkę od słupka do bramki Madejskiego. Niestety odgrywający mu Liseth był na minimalnym spalonym i gol nie został uznany. Trener gości Luka Elsner w 62 minucie przeprowadził aż trzy zmiany. Wprowadził Kaveha Zahiroleslama, Maxime Dominguesa i Mateusza Tabisza za Beno Selana, Pau Sansa i Jeana Batouma. Nieuznany gol i te zmiany zmieniły niestety znów obraz gry i Górnik przeszedł do defensywy w kolejnych kilku fragmentach spotkania. W 72 minucie mogło być groźnie po strzale Kameriego, ale asekuracja Sadilka okazała się skuteczna. W tej samej minucie pierwszą zmianę przeprowadził trener Gasparik wprowadzając za Lisetha Michala Sacka. Oznaczało to, iż Dimi zameldował się na pozycji napastnika a Olkowski na prawym skrzydle. Na szczęście ta niemoc nie trwała długo bo atak znów rozruszał Chłań a przewagę w 78 minucie udokumentował Kubicki strzelając głową z ośmiu metrów, po znakomitej asyście Sadilka. Trener Zabrzan kolejne dwie zmiany przeprowadził w 80 minucie wpuszczając na plac gry Ondreja Zmrzlego i Michała Rakoczego za Janżę i Sadilka. Był to strzał w dziesiątkę bo Rakoczy dwie minuty po wejściu na plac gry, pokonał strzałem z prawej strony bramkarza gości a asystę mógł dopisać świetny w tym meczu Chłań. Po tym nokaucie, nasz trener przeprowadził dwie ostatnie zmiany wprowadzając w 83 minucie Bastiena Donio i Mathiasa Sauera za Patrika Hellebranda i Olkowskiego. W końcówce na boisku kilka się już działo, a oba zespoły chciały dotrwać do końcowego gwizdka arbitra.

Górnik dzięki tej wygranej znów, przynajmniej na chwilę, wdrapał się na podium i to po meczu gdzie często ręce same składały się do oklasków. Górnik grając z polotem i efektywnie w ataku oraz skutecznie w defensywie, mimo kilku trudniejszych fragmentów sięgnął zasłużenie po trzy punkty. Jadymy durś!
Statystyki końcowe
Strzały: Górnik - 15 (w tym 4 celne) : Cracovia - 16 (w tym 3 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 53% : Cracovia - 47%
Rzuty rożne: Górnik - 4 : Cracovia - 7
Górnik Zabrze - Cracovia 3:0 (1:0)
1:0 - Ikia Dimi 11'
2:0 - Kubicki 78'
3:0 - Rakoczy 82'
Żółte kartki: Sutalo, Henriksson.
Widzów: 22 324
Sędzia: Łukasz Kuźma

Górnika Zabrze: Łubik - Olkowski (Sauer 83'), Janicki, Josema, Janża (Zmrzly 80') - Hellebrand (Donio 83'), Kubicki, Sadilek (Rakoczy 80') - Chłań, Liseth, Ikia Dimi,
Rezerwowi: Loska, Bochniewicz, Szcześniak, Massimo, Lukoszek, Ambros, Sauer, Donio, Rakoczy, Sacek, Zmrzly, Rupanow.
Trener: Michal Gasparik

Cracovii: Madejski - Henriksson, Selan (Zahiroleslam 62'), Al-Ammari, Sans (Domingues 62'), Hasic, Sutalo, Batoum (Tabisz 62'), Perković, Traore, Kameri (Charpentier 77')
Rezerwowi: Ravas, Domingues, Zahiroleslam, Tabisz, Knap, Piła, Charpentier.
Trener: Luka Elsner
Źródło: Roosevelta81.pl
Zdjęcia: Roosevelta81.pl
Statystyki: Flashscore
















![Asysta Zielińskiego w hicie. Ale głośno będzie głównie o tym strzale [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69d2bb9b4d6d12_53818169.jpg)