Górnik Zabrze nie zlekceważy Zawiszy Bydgoszcz. "Wszystkie materiały mamy już ściągnięte, a nasz trener był na ich meczu"

roosevelta81.pl 3 tygodni temu

Po efektownym zwycięstwie nad Cracovią piłkarze Górnika Zabrze nie mieli czasu w świętowanie. Od niedzieli przy Roosevelta rozpoczęła się misja "Zawisza", a piłkarze na pełnych obrotach przygotowują się do środowego meczu 1/2 finału STS Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz.

Mecz z Pasami w głowach sztabu szkoleniowego i zawodników Górnika przeszedł już do historii. Całą uwagę zabrzańska drużyna kieruje teraz na pucharowe starcie w Bydgoszczy, do którego przygotowania na dobrą metę trwały już od dwóch tygodni. - Wszystkie materiały mamy już ściągnięte. Kilka analiz mamy zrobionych. Widziałem mecze, które Zawisza zagrał w pucharze. Nasz trener był też na ich meczu ligowym. Mamy już wszystko przygotowane, żeby dobrze przygotować się do tego półfinału - zapewnia Michal Gasparik, trener Górnika.

Szkoleniowiec Trójkolorowych nie zamierza zaklinać rzeczywistości i faworyta do awansu do finału upatruje w swoim zespole. - Nie możemy grać tutaj na alibi. Jasne, iż jesteśmy faworytem, ale mam już doświadczenie z takimi rywalami, z meczami w pucharze kraju. Nigdy nie jest łatwo i na pewno nikt z nas nie zlekceważy rywala. To jest dla mnie jasne - dodaje opiekun drużyny z Roosevelta.

Trener Gasparik dostrzega pewne niebezpieczeństwo przed starciem z niebiesko-czarnymi. - Problem z tym meczem jest trochę inny. My jesteśmy faworytem i zagramy z rywalem z niższej klasy rozgrywkowej. Tam będzie duża presja. I to jest najważniejsze dla chłopaków, żeby na tym boisku pokazali swoją jakość, żeby grali na luzie. Jak tak będzie, jestem pewny, iż awansujemy - uspokaja 44-latek.

- Na Słowacji w półfinałach grało się dwumecz, co było sprawiedliwsze. Tutaj o wszystkim decyduje jedno spotkanie. Mam jednak trochę szczęścia w pucharach - to mój piąty sezon z rzędu, w którym idziemy daleko. Cztery razy z rzędu byłem w finale ze Spartakiem Trnawa, trzy razy wygraliśmy. Teraz od finału dzieli nas tylko jeden mecz. Zrobimy wszystko, by go wygrać i awansować do finału - zapowiada trener 14-krotnych mistrzów Polski.

Idź do oryginalnego materiału