Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1 Pieją kury pieją, nie mają trzech punktów!

roosevelta81.pl 3 miesięcy temu

Wracamy na Roosevelta po przerwie zimowej goszcząc rywala zza miedzy – Piasta Gliwice. Górnik po transferach chcąc walczyć o wysoką pozycję w lidze musi dobrze zacząć rok.

Powrót do Polski sprawił kilka problemów trenerowi Gasparikowi, którego kadra została zdziesiątkowana przez choroby. W wyniku problemów zdrowotnych ostatecznie musiał zrezygnować chociażby z Lisetha czy Sauera, a w pierwszej jedenastce zobaczymy debiutantów: Rodriguesa, Sadilka, Sacka i Rupanowa.

Na trybunach goście pobili swój rekord wyjazdowy w liczbie około 1400, ale Piastowi nie udało się zapełnić całego sektora na Roosevelta 81. Torcida za to dopisała i wypełniła stadion niemal do ostatniego miejsca dopingując zawodników od pierwszej minuty. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu rozpoczęliśmy od „Górnik Zabrze kocham cię” przy akompaniamencie trąbki oraz trójkolorowego pokazu fajerwerków.

Początek meczu to inicjatywa i posiadanie piłki Piasta, który próbował dorzucić piłkę w pole karne za sprawą Leonardo Sanci, ale bez powodzenia. Po 5 minutach, to Górnik uspokoił grę i zaczął prowadzić spotkanie w swoim rytmie i nadział się na kontrę, którą przerwał wracający Chłań. To stworzyło okazję do ataku Ukraińca, który szukał Rupanowa w polu karnym, ale piłka trafiła do Kubickiego mającego okazję oddać strzał w środek bramki.

Niebezpiecznie zrobiło się w 9 minucie, gdy Łubik przy wybiciu piłki trafił w Josemę i ta trafiła pod nogi napastnika Piasta. Emocje piłkarskie musiały zostać jednak przerwane, gdy na trybunie, na której zasiada Torcida zaprezentowano sektorówkę reprezentacyjną wraz z biało-czerwoną oprawą okraszoną hymnem narodowym.

Tuż po wznowieniu do futbolówki w polu karnym znalazł się Chłań, ale jego strzał na bliższy słupek wybronił Plach. Górnik prowadził atak za atakiem i po dośrodkowaniu Maksyma do piłki wtyskoczył Janicki i umieścił ją w siatce. euforia przerwał gwizdek sędziego oznajmiający pozycję spaloną. Ze wznowienia Piast wypuścił Sancę prawym skrzydłem, który wrzucił idealnie na głowę Boisgarda, który przez nikogo nie kryty pokonał głową interweniującego Łubika i wyprowadził gości z Gliwic na prowadzenie.

W dalszym ciągu, to Piast miał więcej okazji, głównie za sprawą Boisgarda, który uderzał niecelnie. Górnik w 33 minucie zrewanżował się kontrą, w której Domingues obsłużył Chłania i tylko refleks Placha uratował gości z Gliwic przed utratą gola przy strzale z ostrego kąta.

W 40 minucie całe Roosevelta wybrzmiało okrzykiem radości. Najpierw Chłań zawalczył przy linii bocznej i dograł do Sadilka. Czech odnalazł Brandona przed polem karnym, położył interweniującego przed nim obrońcę i oddał strzał sparowany przez Placha. Odbita piłka trafiła do nabiegającego Janży i kapitan Górnika mierzonym uderzeniem po dalszym słupku doprowadził kibiców do ekstazy wpisując się na listę strzelców. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, początkowo to Piast prowadził grę i doskonale wykorzystał rozluźnienie Trójkolorowych po nieuznanej bramce Janickiego, ale Górnik w ostatnim kwadransie zabrał się do pracy i mieliśmy tego efekt w postaci wyrównującego gola.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Górnik – 8 (w tym 5 celne) : Piast – 4 (w tym 1 celne)
Posiadanie piłki: Górnik 47% : Piast – 53%
Rzuty rożne: Górnik – 2 : Piast – 2

Druga połowa zaczęła się od dużego naporu Górników, Sadilek wyszedł za plecy obrońców i dograł do wbiegającego w pole karne Sacka, który niestety lewą nogą posłał swoje uderzenie daleko w trybuny. Już chwilę później doskonałą akcję ropoczął Domingues, który przebiegnąwszy kilkadziesiąt metrów odegrał do Kubickiego na lewym skrzydle. Pomocnik miał dużo czasu i miejsca, więc obsłużył płaskim podaniem wbiegającego na 10 metr Chłania, któremu pozostało tylko dołożyć nogę i posłać strzał tuż przy słupku bezradnego bramkarza Piasta.

Górnik nie spoczął na laurach po zdobyciu bramki i a prym wiedli debiutancki – Sacek i Sadilek doskonale współpracowali na prawym skrzydle z Chłaniem co rusz posyłając groźne piłki w pole karne przeciwnika.

Do 65 minuty walka odbywała się głównie w środku pola, Piast nie miał pomysłu jak przejść środkową formację Górnika podczas swoich ataków, a najciekawsze momenty, to starcia Rupanowa z coraz brutalniej próbującym go powstrzymać Czerwińskim.

W 77 Górnik przeprowadził fenomenalną akcję. Chłań spod własnego pola karnego wyszedł aż na 16 metr przeciwnika mijając trzech przeciwników i obsługując Brandona, który trafia w Placha mając doskonałą okazję sam na sam. Trójkolorowi mieli jeszcze okazję w 85 minucie, gdy Rupanow po wrzutce znalazł się na 11 metrze i został zablokowany przy strzale. Stracha Łubikowi napędził Barkovskiy który wygrał pojedynek powietrzny po dośrodkowaniu Lokilo a długo szybująca piłka uderzyła w poprzeczkę. W rewanżu Olkowski posłał dalekie podanie do Kubickiego, który znajdując się sam w polu karnym, niestety oddał zbyt lekki strzał.

Górnik wygrywa lokalne derby z Piastem na boisku i na trybunach! Jadymy durś!

Statystyki końcowe
Strzały: Górnik – 17 (w tym 8 celne) : Piast – 9 (w tym 1 celne)
Posiadanie piłki: Górnik 48% : Piast – 52%
Rzuty rożne: Górnik – 3 : Piast – 2

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1 (1:1)
0:1 – Boisgard 26′
1:1 – Janża 41′
2:1 – Chłań 50′

Górnik Zabrze: Łubik – Sacek (86′ Olkowski), Janicki, Josema, Janża, Hellebrand, Kubicki, Sadilek, Chłań (90′ Lukoszek), Domingues (77′ Szcześniak), Rupanov
Rezerwowi: Pietryga, Loska, Szcześniak, Podolski, Olkowski, Lukoszek, Ambros, Szala, Donio
Trener: Michal Gasparik

Piast Gliwice: Plach – Lewicki, Czerwiński, Drapiński, Twumasi – Dziczek, Tomasiewicz (69′ Felix), Boisgard, Sanca (82′ Lokilo), Vallejo (69′ Chrapek) – Dalmau (58′ Barkovskiy)
Rezerwowi: Szymański, Rivas, Borowski, Leśniak, Chrapek, Felix, Mucha, Lokilo, Katsantonis, Barkovskiy
Trener: Daniel Myśliwiec

Żółte kartki: Lukas Ambros

Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 24344

Źródło: Roosevelta81.pl
Zdjęcia: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału