José Manuel Sanchez Guillen - czyli popularny Josema - w tym sezonie należy do podstawowych graczy Górnika Zabrze. Lewy środkowy obrońca w ostatnich tygodniach imponował wysoką formą, walczy z urazem mięśniowym, który stawia pod dużym znakiem zapytania jego występ w meczu z Widzewem.
Josema już przed meczem z Rakowem uskarżał się na pozornie niegroźny uraz mięśniowy, który pogłębił się podczas jednej z interwencji w trakcie meczu z Częstochowianami. W związku z powyższym Hiszpan musiał przed czasem zejść z boiska, a na placu gry zastąpił go Paweł Bochniewicz.
W ostatnich dniach 30-latek pracował ze sztabem medycznym i klubowymi fizjoterapeutami, by jak najszybciej wrócić do pełni sił. W środę wrócił do lekkiego treningu z drużyną, co można było zobaczyć na relacjach w klubowych mediach, ale o ile dyskomfort mięśniowy w dalszym ciągu będzie się utrzymywał, nikt nie będzie ryzykował grą w meczu w Łodzi na środkach przeciwbólowych i pogłębieniem się urazu ze strony Hiszpana.
Absencja Josemy w meczu z Widzewem byłaby wielkim osłabieniem dla Trójkolorowych. Po przeciętnym poprzednim sezonie, pod wodzą trenera Michala Gasparika Hiszpan w bieżących rozgrywkach prezentuje się ze znacznie lepszej strony. Należy przy tym do ulubieńców Słowaka, który gdy tylko mógł wystawiał defensora z Lorqui w wyjściowym składzie swojej drużyny.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

















