Piłkarze Górnika Zabrze po meczu z AS Monaco mieli wolny weekend, z uwagi na przełożony mecz w Częstochowie i mogli złapać głębszy oddech. W czwartkowy wieczór wicemistrz Polski zmierzy się na Stade Louis II w Monaco z drużyną z Księstwa w rewanżowym starciu.
Po pierwszym meczu z AS Monaco - który dla odmiany odbył się nie na terenie rywala, a przy Roosevelta - po raz kolejny nie było powodu do wstydu, ale też do hurraoptymizmu. Górnik nie zdołał wywalczyć zaliczki przed rewanżem i musi w Monaco wygrać różnicą co najmniej jednej bramki, by myśleć o dogrywce.
To podobny scenariusz jak w meczach z Fenerbahce Stambuł i Ferencvaros. - Moglibyśmy długo rozmawiać o detalach, które zadecydowały, bo te mecze były faktycznie bardzo podobne. Ogólnie uważam, iż pokazaliśmy i przekonaliśmy się, iż potrafimy grać wyrównane dwumecze z każdym - ocenia Michal Gasparik, trener zabrzańskiej drużyny.
Zdaniem słowackiego szkoleniowca drużyna wicemistrza Polski pozostało w budowie i potrzebuje odrobiny czasu, by otrzaskać na na poziomie europejskich pucharów. - Górnik jeszcze nie jest w pełni klubem na poziomie europejskim i musimy go budować - zarówno sztab szkoleniowy, graczy na boisku, jak i zarząd oraz wszystkich, którzy tu pracują. Myślę, iż w przyszłości Górnik będzie wyglądał zupełnie inaczej i cała Polska będzie z niego dumna - zapewnia opiekun 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl




![Emocje także na wyjazdach. Narew powalczy o kolejny triumf [HARMONOGRAM]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_7419_normal.jpg)


![Raków odpadł z Ligi Konferencji. Hajduk wygrał w Częstochowie [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/08/0C9A9410.jpg)








