Miłośnicy gór, podróży i fotografii spotkali się w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Adama Mickiewicza w Lubartowie na otwarciu wystawy „Góry oczami na świat”. Autorem zdjęć jest pochodzący z Lubartowa podróżnik i pasjonat górskich wypraw Karol Zalewski, który podczas spotkania opowiedział o swoich doświadczeniach z różnych zakątków świata.
Ekspozycja prezentuje fotografie wykonane podczas górskich wypraw. Na zdjęciach można zobaczyć zarówno monumentalne krajobrazy wysokich gór, jak i bardziej kameralne momenty z wędrówek – chwile ciszy, skupienia i refleksji, które często towarzyszą podróżnikom przemierzającym górskie szlaki.
Pomysł na wystawę zrodził się podczas wyjazdu w Bieszczady.
– Przy kawie rozmawialiśmy o górach i wtedy pojawiła się myśl, żeby pokazać te zdjęcia szerszej publiczności – opowiadał Karol Zalewski. Do zorganizowania spotkania przekonała go Dorota Gadzała, która była również inicjatorką wydarzenia i prowadziła rozmowę z podróżnikiem.
Pasja do gór pojawiła się u niego bardzo wcześnie. Pierwsze wyjazdy odbywał z rodzicami, a później trafił do drużyny harcerskiej, w której drużynowy był miłośnikiem wspinaczki.
– Podczas zimowiska w Tatrach zdobyłem swój pierwszy dwutysięcznik. Kilka miesięcy później, na obozie letnim, wszedłem na Rysy i przeszedłem fragment Orlej Perci. To był moment, kiedy zrozumiałem, iż chcę poznawać większe góry – wspominał.
Jedną z najważniejszych wypraw była podróż do Kirgistanu w 2010 roku. Karol Zalewski wybrał się tam razem z przyjacielem, księdzem Pawłem Bartoszewskim, na zaproszenie znajomego misjonarza.
– To była miłość od pierwszego wejrzenia. Dzika przyroda, góry niemal nietknięte przez człowieka i niezwykle gościnni ludzie – mówił podróżnik. Do Kirgistanu wracał jeszcze kilkukrotnie. To właśnie tam zdobył swój pierwszy czterotysięcznik.
Z jednej z wypraw powstał film dokumentalny, który można było zobaczyć w telewizji publicznej, a dziś jest dostępny również w internecie. W kolejnych latach podróżnik odwiedzał także Kaukaz, Gruzję, Azerbejdżan, Maroko – gdzie zdobył najwyższy szczyt Atlasu Północnego – oraz Kamczatkę.
Podczas spotkania opowiadał nie tylko o pięknie górskich krajobrazów, ale również o niebezpieczeństwach, które mogą spotkać turystów w wysokich partiach gór. Wspominał m.in. sytuację, gdy wpadł do szczeliny.
– Zaklinowała mi się noga. Na szczęście byłem z doświadczonymi ludźmi, którzy gwałtownie zrobili asekurację i pomogli mi się wydostać – relacjonował.
Podkreślał przy tym, iż w górach niezwykle ważne jest zaufanie do partnerów wyprawy. – Muszę wiedzieć, iż osoba, z którą idę, potrafi odpowiednio zareagować w trudnej sytuacji – zaznaczał.
Jak mówił, góry uczą prostoty i pozwalają spojrzeć na codzienne życie z dystansu. – W górach mamy bardzo mało rzeczy. Plecak powinien być jak najlżejszy, bo trzeba go nieść przez wiele godzin. To pokazuje, jak wiele niepotrzebnych rzeczy gromadzimy na co dzień – tłumaczył.
Cisza, która często towarzyszy wędrówkom, sprzyja także refleksji. – Idąc w górach, człowiek skupia się na tym, co tu i teraz. Po powrocie wiele spraw zaczyna wyglądać zupełnie inaczej – mówił Zalewski.
Kuratorką wystawy jest Katarzyna Lenarciak. Ekspozycja w lubartowskiej bibliotece jest inspiracją, pozwala „wędrować po świecie” bez opuszczania miasta. Podróżnik zapowiedział także kolejną wyprawę, którą planuje jeszcze w tym roku wraz z ekipą swoich sprawdzonych towarzyszy.
(kw)


1 godzina temu













