W zaległym spotkaniu czwartej kolejki Speedway Ekstraligi, GEZET Stal Gorzów
wygrała przed własną publicznością z ORLEN OIL Motor Lublin 46:44. Obrazem
radości gospodarzy pozostanie klęczący na torze menadżer Piotr Paluch,
przybijający piątki ze swoimi zawodnikami.
Osłabiony brakiem kontuzjowanego Fredrika Lindgrena zespół z Lublina, dzielnie
walczył na gorzowskim Jancarzu i do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Po
pierwszej serii startów lubelskie Koziołki prowadziły z czteropunktową przewagą zaś
dwa oczka przewagi dowiozły do 10 kolejki startów. W gonitwie nr 11 to gospodarze
przejęli prowadzenie po wygranej biegowej 5:1, a wygraną meczową zapewnili sobie
w 14 biegu. Jak na styku był to mecz, świadczyć może ilość biegowych remisów, a
było ich aż 9. Emocji zatem nie brakowało jak choćby w biegu nr 10 gdzie
gospodarze na wyjeździe z pierwszego łuku jechali na dwóch pierwszych pozycjach,
by za chwilę na tym samym łuku zostać wyprzedzonymi przez Bartosza Zmarzlika.
Dla równowagi można przytoczyć to co działo się w biegu nr 13. To właśnie jadący na
trzeciej pozycji Zmarzlik, dwoił się i troił by w ostatecznym rozrachunku, uznać
wyższość Adama Bednara -juniora z Gorzowa, który skutecznie przed atakami
mistrza świata zdołał się obronić. Ten bieg gospodarze wygrali w stosunku 5:1.
Przed spotkaniem trener ORLEN OIL Motor Lublin Maciej Kuciapa przekazał
informacje o stanie zdrowia Fredrika Lindgrena, który doznał złamania kostki bocznej
z uszkodzeniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego oraz uszkodzenia więzadeł
stawu skokowego.
„Minął krótki czas od zabiegu Fredrika Lindgrena. Trudno powiedzieć jak dalej się
ułoży jego rekonwalescencja. Po trzech tygodniach rozpocznie rehabilitację.”
Mimo dwóch przegranych spotkań ORLEN OIL Motor Lublin zajmuje wysoką, drugą
pozycję w tabeli. Na miejscu pierwszym, po sześciu kolejkach uplasowała się
drużyna BAYERSYSTEM GKM Grudziądz, z którą „Koziołki” zmierzą się na własnym
torze już w najbliższy piątek 29go maja.

















