Gorzów wygrywa rewanż ze Ślęzą 70:65 i sięga po brązowy medal OBLK

2 godzin temu
Początek pod znakiem Klaudii Gertchen


Mecz otwarcia rewanżu należał do Klaudii Gertchen. Kapitan Gorzowa weszła w spotkanie z niesamowitą energią, trafiając trzy „trójki” z rzędu i budując szybkie prowadzenie gospodarzy (18:10). Ślęza od początku miała pod górkę – ich liderka, Dominika Fiszer, złapała trzy faule w zaledwie cztery minuty, co zmusiło trenera Rusina do zmiany taktyki. Mimo to wrocławianki, dzięki akcjom Mielnickiej i rzutom wolnym Vihmane, zdołały do końca pierwszej kwarty niemal zniwelować stratę (21:20).


Vihmane ucisza halę, Ślęza wraca do gry


Druga kwarta to był absolutny popis Ketiji Vihmane. Łotyszka grała jak natchniona, zdobywając w tej części aż 13 punktów. Ślęza, czując szansę na odrobienie strat z pierwszego meczu, zaczęła grać agresywniej. Gorzów miał problemy z faulami Lebieckiej i Gertchen, co skrzętnie wykorzystywały przyjezdne. Przed przerwą to Ślęza prowadziła 42:39, a przewaga Gorzowa w dwumeczu stopniała do 11 punktów. W Arenie Gorzów zrobiło się nerwowo.


Bitwa na wyniszczenie i show Owusu


Po zmianie stron Gorzów wrócił do swojej gry – twardej obrony i dominacji pod koszem. Courtney Hurt (23 pkt) była nie do zatrzymania w pomalowanym, ale kluczowym ruchem Dariusza Maciejewskiego było postawienie na Ashley Owusu. Amerykanka swoimi wjazdami pod kosz zaczęła kruszyć defensywę Ślęzy. Choć Vihmane zakończyła trzecią kwartę niesamowitym buzzer-beaterem za trzy, Gorzów odzyskał minimalne prowadzenie (57:55).


Finał godny medalu: Egzekucja na linii


Ostatnie dziesięć minut to kumulacja emocji. Gdy Klaudia Gertchen opuściła parkiet za pięć fauli przy stanie 60:57, wydawało się, iż Ślęza może jeszcze powalczyć. Wtedy jednak Owusu weszła w tryb egzekutora. Zdobyła 13 punktów w kwarcie, będąc bezbłędną na linii rzutów wolnych (9/9). Ślęza, ratując się desperackimi rzutami za trzy (zaledwie 18% skuteczności w całym meczu), nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych akademiczek.


Gorzów wygrał walkę na tablicach (51:37), a na 77 sekund przed końcem trener Maciejewski wpuścił rezerwowe, by hala mogła owacją na stojąco podziękować drużynie za brązowy medal.


KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski – 1KS Ślęza Wrocław 70:65 (21:20, 18:22, 18:13, 13:10) W dwumeczu: 147:128 dla Gorzowa.


KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski (70): Hurt 23, Owusu 17, Gertchen 13, Szymkiewicz 11, Lebiecka 4, Telenga 2, Kloska 0, Kuczyńska 0, Osborne 0, Molik 0, Steblecka 0, Stasiak 0.


1KS Ślęza Wrocław (65): Vihmane 22, Mielnicka 12, Davis 11, Kulińska 7, Kraker 6, Strautmane 5, Zięmborska 2, Fiszer 0, Jeziorna 0.
Idź do oryginalnego materiału