Gospodynie były blisko udanego otwarcia

3 godzin temu

Siatkarki Osiński-Trans AZS-u UZ Zielona Góra przegrały z MKS-em Czechowice-Dziedzice 2:3 w swoim pierwszym meczu półfinałowego turnieju barażowego o wejście do II ligi, którego zielonogórzanki są gospodyniami.

Ten mecz to istny rollercoaster. W pierwszym secie akademiczki przegrały gładko do 15. W drugim zaprezentowały się o wiele lepiej zwyciężając do 20. Trzecia partia od początku nie układała się po myśli zespołu trenera Wiktora Zasowskiego i zakończyła się zdobyciem zaledwie 13 punktów. W czwartym secie znów przyszła lepsza gra i wyraźna wygrana 25:17. Tie-brak był wyrównany do stanu 10:10. Potem gospodynie zdobyły cztery punkty pod rząd, a na zagrywce szalała Oliwia Dzieciątkowska. Przy stanie 14:10 wydawało się, iż AZS za chwilę zamknie ten mecz. Nic bardziej mylnego. Potem zrobiło się po 17, a ostatecznie zielonogórzanki przegrały na przewagi 17:19 i cały mecz 2:3.

Mimo wszystko dumna z postawy swojej drużyny była jedna z czołowych zawodniczek AZS-u:

Zielonogórski zespół komplementowała trenerka MKS-u:

W innym piątkowym meczu Sobieski Oława wygrał z LUKS-em Sukcesem Komprachcice 3:0. W sobotę o godz. 19:30 AZS zagra z ekipą z Oławy.

Idź do oryginalnego materiału