Graf Chodywańce – Huragan Gmina Hrubieszów i one man show

1 godzina temu
Bramkarz Huraganu Gmina Hrubieszów Adam Stachyra nie mógł zagrać w sobotnim meczu z Grafem Chodywańce, ponieważ tydzień wcześniej pod koniec spotkania z Gryfem Gmina Zamość w Teptiukowie doznał poważnej kontuzji. W klasie okręgowej zadebiutował 19-letni Paweł Kunicki – wychowanek klubu z gminy Hrubieszów. Pierwszego meczu w bramce Huraganu nie będzie miło wspominał, ale prawdopodobnie nigdy nie wymaże go ze swojej pamięci. Brazylijczyk Marcos Vinicius Ribeiro Do Prado w ciągu niespełna pół godziny strzelił mu siedem goli. Graf wygrał z Huraganem 9:2 (1:2). – Co prawda po pierwszej połowie przegrywaliśmy z Huraganem 1:2, ale byliśmy spokojni o zwycięstwo. Spodziewaliśmy się tego, iż po przerwie uzyskamy korzystny dla nas wynik, ale w najśmielszych oczekiwaniach nie liczyliśmy na tak wysoką wygraną – przyznaje Piotr Bartecki, środkowy obrońca zespołu z gminy Jarczów.Czarny dzień miał także rówieśnik Kunickiego, strzegący w pierwszej połowie meczu bramki Grafa – Błażej Sochan. To właśnie jego konto obciążają dwie stracone bramki. Najpierw nie popisał się po strzale Jarosława Mochnaczewskiego z rzutu wolnego, później sam sobie wpakował piłkę do bramki. PRZECZYTAJ: Graf Chodywańce pokonany w Mirczu. To pierwsza porażka w sezonie– Ja też trochę zawiniłem przy pierwszym straconym golu. Niepotrzebnie sfaulowałem zawodnika Huraganu – mówi Bartecki.Na drugą połowę w miejsce Sochana wyszedł doświadczony Piotr Waśkiewicz, który nie grał – ze względu na uraz – w poprzednim meczu, z Pogonią 96 Łaszczówka, a sobotnią potyczkę z Huraganem rozpoczął w gronie rezerwowych. – W drugiej połowie meczu zdominowaliśmy rywala. „Pepe” miał tylko jedną interwencję i sporadyczny kontakt z piłką. Nie miał co robić w bramce. Nasi przeciwnicy padli. Widać było, iż to my zostaliśmy do rozgrywek lepiej przygotowani pod względem fizycznym – twierdzi Bartecki.Marcos także wszedł na boisko dopiero po przerwie. Był to jego pierwszy występ ligowy w tym roku. Dotąd nie grał z powodu kontuzji. Ważna była także jeszcze jedna zmiana w składzie Grafa, dokonana przez trenera Bohdana Bławackiego tuż przed rozpoczęciem drugiej części zawodów. Chodzi o wejście do gry Iwana Bobyliaka. Chrześniak trenera Bławackiego asystował przy trzech golach Brazylijczyka.Graf Chodywańce – Huragan Gmina Hrubieszów 9:2 (1:2)Gole: 1:0 Żurawski 8, 1:1 Mochnaczewski 27, 1:2 Sochan 35 (samobójczy), 2:2 Marcos 61, 3:2 Marcos 64, 4:2 Marcos 73, 5:2 Marcos 78, 6:2 Marcos 81, 7:2 Marcos 84, 8:2 Korzeniewski 85, 9:2 Marcos 89.Graf: Sochan (46 Waśkiewicz) – D. Perec (46 Marcos), Bartecki, Smoliński – Frykowski (46 Bobyliak), Krosman, Ligęza (64 Tyrka), Dżus (67 Korzeniewski), Surmacz, Ciećko – Żurawski (76 Murjas); trener Bławacki.Huragan: Kunicki – M. Oleszczuk, Musiał, Fulara, Mochnaczewski (80 Gajewski) – Rutkowski, Borys, Hryniak, Olszak, Gilarski – Rybka; trener Kamiński.Żółte kartki: Bartecki (Graf), Hryniak, rezerwowy Śmiałko, Musiał (Huragan). Sędziował: Kudelski (Lubycza Królewska).
Idź do oryginalnego materiału