
Lokomotywa Griffin z Nowego Sącza wjeżdża na kolejny, niezwykle wymagający etap walki o europejskie rynki. Trwający proces homologacyjny w Niemczech i Austrii właśnie przyspieszył – rozpoczęto testy pantografu, jednego z najważniejszych elementów dopuszczenia pojazdu do ruchu.
To moment, który może zdecydować o przyszłości sądeckiej technologii na Zachodzie.
Testy, które otwierają drzwi do Europy
Chodzi o lokomotywę Griffin E4MSUa produkowaną przez NEWAG w Nowym Sączu. To nowoczesny, wielosystemowy pojazd, który ma ambicję obsługiwać połączenia międzynarodowe – także na wymagających rynkach niemieckim i austriackim.
Aktualnie trwa proces homologacyjny, czyli dopuszczenia lokomotywy do ruchu w tych krajach. Jednym z jego kluczowych elementów są testy pantografu, czyli odbieraka prądu współpracującego z siecią trakcyjną.
To właśnie ten etap decyduje, czy pojazd będzie w stanie bezpiecznie i stabilnie funkcjonować na zagranicznej infrastrukturze.
Oficjalny komunikat: „krok po kroku, coraz bliżej celu”
Spółka nie ukrywa, iż proces jest wymagający, ale przebiega zgodnie z planem. W komunikacie podkreślono:
„Griffin w Niemczech – jedziemy dalej! Trwa proces homologacyjny lokomotywy Griffin E4MSUa, a my wchodzimy w kolejny etap: testy pantografu. To jeden z kluczowych etapów dopuszczenia do ruchu na rynkach niemieckim i austriackim, który przybliża Griffina do regularnej eksploatacji w Europie Zachodniej. Krok po kroku. Test po teście. Coraz bliżej celu”.
Ten krótki przekaz pokazuje jedno – to nie jest jednorazowa próba, ale konsekwentnie realizowany plan wejścia na zachodnie rynki.
Nowy Sącz gra o wysoką stawkę
Dla Nowego Sącza to znacznie więcej niż kolejny test techniczny. To realna walka o obecność lokalnej marki na najbardziej wymagających rynkach kolejowych w Europie.
Griffin E4MSUa to konstrukcja, która już teraz budzi zainteresowanie, m.in. w kontekście kontraktów dla PKP Intercity. Docelowo lokomotywy tego typu mają obsługiwać trasy międzynarodowe, a ich dopuszczenie w Niemczech czy Austrii otwiera zupełnie nowe możliwości.

Jeśli się uda – to będzie przełom
Proces homologacji to długa i wymagająca droga – obejmuje dziesiątki testów, analiz i certyfikacji. Testy pantografu to tylko jeden z etapów, ale jeden z tych, które potrafią zatrzymać projekt na miesiące.
Jeśli jednak Griffin przejdzie wszystkie procedury pomyślnie, Nowy Sącz zyska coś więcej niż sukces producenta. To będzie dowód, iż lokalna myśl techniczna może skutecznie konkurować na europejskich torach.
A wtedy sądeckie lokomotywy przestaną być tylko polskim produktem. Staną się częścią zachodniego rynku kolejowego.

50 minut temu







