Grób Tadeusza Bocheńskiego rozpada się na naszych oczach

1 godzina temu
Zdjęcie: Lipa w gminie Ruda Maleniecka. Nagrobek Tadeusza Bocheńskiego / Fot. Magdalena Galas-Klusek - Radio Kielce


Historycy z Maleńca zabiegają o pilną renowację nagrobka Tadeusza Bocheńskiego. Walczący u boku Napoleona przemysłowiec i patriota, który zmienił Rudę Maleniecką, był jedną z najważniejszych postaci XIX-wiecznej historii regionu. Dziś jego grobowiec w Lipie niszczeje i wymaga pilnego ratunku. Muzeum w Maleńcu rozpoczyna starania o jego ocalenie i apeluje o pomoc.

Murowany z kamienia grobowiec rodziny Bocheńskich znajduje się na cmentarzu parafialnym pw. św. Wawrzyńca w Lipie. Dr Maciej Chłopek, dyrektor muzeum mówi, iż pomnik wymaga pilnych prac konserwatorskich. Historyk przypomina, iż Tadeusz Bocheński był istotny nie tylko dla regionu, ale i dla Polski.

– Przypomnijmy, iż był właścicielem dóbr Ruda Maleniecka, ale przede wszystkim znany był ze swojej postawy patriotycznej. W okresie wojen napoleońskich służył jako oficer i wsławił się między innymi podczas bitwy nad Berezyną, gdzie ogniem artyleryjskim osłaniał wycofujące się oddziały powstańcze – opowiada.

Po wojnach napoleońskich Tadeusz Bocheński rozpoczął karierę jako urzędnik w ówczesnej administracji. Dzięki funduszom Banku Polskiego nabył dobra Ruda Maleniecka i w ciągu niespełna pięciu lat swojej działalności znacząco je zmodernizował. W połowie XIX wieku były to jedne z najnowocześniejszych prywatnych zakładów hutniczych w Królestwie Polskim. Jego działalność gospodarcza wywarła istotny wpływ na rozwój całego regionu. Przyczynił się nie tylko do rozbudowy infrastruktury, w tym dróg, ale również do powstania i rozwoju obiektów użyteczności publicznej, takich jak kościoły. Przede wszystkim jednak jego działalność stworzyła liczne miejsca pracy dla miejscowej ludności. W zakładach Tadeusza Bocheńskiego w latach czterdziestych XIX wieku zatrudnionych było łącznie około 700 osób, głównie z okolicznych miejscowości.

Lipa w gminie Ruda Maleniecka. Nagrobek Tadeusza Bocheńskiego / Fot. Magdalena Galas-Klusek – Radio Kielce

Dziś Tadeusz Bocheński jest zapomniany, a jego grób jest w dramatycznym stanie: popękany i rozsypujący się. Dyrektor Muzeum w Maleńcu zaznacza, iż próbował kontaktować się z rodziną Bocheńskich, ale nie przyniosło to skutku, dlatego planowana jest zbiórka społeczna przy okazji 1 listopada na uratowanie pomnika.

– Rozmawialiśmy chociażby z PTTK o tym, jak organizowane są podobne przedsięwzięcia i w jaki sposób rozstrzygane są kwestie związane z opieką nad pomnikami czy grobami na cmentarzu w Końskich. W tym przypadku główny wysiłek podejmowany jest przez mieszkańców poprzez organizację społecznych zbiórek – wyjaśnia.

Pamięć o Tadeuszu Bocheńskim wiąże się również z historią jego synów – Franciszka i Józefa. W okresie powstania styczniowego w dobrach Ruda Maleniecka miała działać konspiracyjna fabryka broni. Bocheńscy zorganizowali również i wyposażyli około 30-osobowy oddział powstańczej jazdy. Franciszek Bocheński objął ponadto funkcję naczelnika organizacji cywilnej na powiat opoczyński. Z jego działalnością związany jest także powstańczy obóz na uroczysku Ormanicha, którego rozbicie przez wojska rosyjskie jest dziś przypominane podczas corocznych uroczystości patriotycznych.

Tadeusz Bocheński, jako postać fikcyjna, pojawia się także w słuchowisku wyprodukowanym przez Radio Kielce pt. „Krew i żelazo” z Pawłem Delągiem w roli głównej. Jest on tajemniczym właścicielem, który z daleka ma wydawać polecenia związane z zarządzaniem fabryką.

Lipa w gminie Ruda Maleniecka. Nagrobek Tadeusza Bocheńskiego / Fot. Magdalena Galas-Klusek – Radio Kielce

Idź do oryginalnego materiału