
Spokojne popołudnie na Sądecczyźnie zamieniło się w dramatyczną walkę o zdrowie. Podczas prac polowych w gminie Stary Sącz doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem ciągnika rolniczego. Poszkodowany 60-letni mężczyzna trafił do szpitala po tym, jak maszyna wymknęła się spod kontroli.
Stracił panowanie nad ciągnikiem. Sekundy zdecydowały o wszystkim
Do zdarzenia doszło 16 kwietnia około godziny 16:10 na jednym z pól uprawnych. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna wykonywał prace na stromym terenie. W pewnym momencie stracił panowanie nad ciągnikiem i w dramatycznej próbie ratunku zdecydował się zeskoczyć z pojazdu.
To jednak nie zakończyło niebezpiecznej sytuacji. Przyczepa, która była podpięta do maszyny, najechała na jego nogę.
Ciągnik stoczył się dalej. Uszkodzony dom jednorodzinny
Nieoponowany pojazd wraz z przyczepą stoczył się ze zbocza i uderzył w elewację domu jednorodzinnego. Siła uderzenia była na tyle duża, iż doszło do uszkodzeń budynku.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował rannego mężczyznę do szpitala. Jak ustalono, był on trzeźwy.
Policja bada sprawę
Na miejscu pracowali policjanci zespołu wypadkowego z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Szczegółowe wyjaśnienie okoliczności zdarzenia prowadzą funkcjonariusze Komisariatu Policji w Starym Sączu.
Policja ostrzega: chwila nieuwagi może kosztować zdrowie
Wraz z rozpoczęciem intensywnych prac w gospodarstwach rolnych rośnie ryzyko podobnych zdarzeń. Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas pracy w trudnym, górzystym terenie.
Podkreślają, iż maszyny rolnicze powinny być w pełni sprawne, wyposażone w odpowiednie zabezpieczenia, a przewożony ładunek adekwatnie zabezpieczony. Szczególną uwagę należy zwracać na dzieci, które często przebywają w pobliżu pracujących urządzeń.
To kolejny sygnał, iż na roli – obok pracy – nie ma miejsca na błąd.

3 godzin temu