PIŁKA NOŻNA. Mokro i emocjonująco było na boiskach regionalnej Serii A. Na szczęście nie zabrakło popisów strzeleckich. Najwięcej, bo aż 8 goli obejrzeli kibice na stadionie w Małdytach. W 4. kolejce spotkań z naszych ekip GKS Grunwald i Sokół II zgarnęły po 3 punkty.
Po tym strzale Dawid Bojarski strzelił bramkę na 1:3 na stadionie w Małdytach / Fot. Marcin TchórzPrzez kilkanaście minut słońce, tyleż samo, a może i dłużej trwały opady deszczu. Tak było na najlepszym A-klasowym stadionie w regionie – New Małdykana. W Małdytach frekwencja na meczu GKS Małdyty z GKS Grunwald była taka sobie, bo opodal odbywały się dożynki gminne.
Strzelanie bramek gwałtownie zaczęło się w Małdytach. Już w 4. min bramkarz i defensorzy Grunwaldu jakby pobiegli na grzyby, skorzystał z tego Paweł Kamiński i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, bo goście na 1:1 strzelili zza pola karnego w kierunku dalszego słupa. Później na jakiś czas na murawie jedni i drudzy sporo czasu spędzali w środkowej strefie, a jak brakowało pomysłu to uruchamiali lagę.
Na New Małdykanie w meczu 4 kolejki piłkarze strzelili aż 8 goli / Fot. Marcin TchórzW końcu jednak szczęście uśmiechnęło się do przyjezdnych i centrostrzale, który przelobował bramkarza z Małdyt było 1:2. Grunwald zwietrzył szansę na kolejne trafienia i odważniej zagrał do przodu. Kilka minut przed przerwą na 1:3 po strzale zza szesnastki i rykoszecie jedną ze swoich trzech bramek w tym spotkaniu strzelił aktywny na lewej stronie Dawid Bojarski.
W drugiej połowie Grunwald dołożył kolejne trafienia, w 75. min prowadził 5:2. Mimo tego podopieczni Krzysztofa Strzegockiego nie odpuścili i podwyższyli prowadzenie. – Jestem bardzo zadowolony z młodzieży, bo mieliśmy kłopoty kadrowe i młodzi udźwignęli ciężar rywalizacji, zdali egzamin – skomentował trener Grunwaldu.
GKS Małdyty - GKS Grunwald 2:6Bramki: Paweł Kamiński 2 - GKS Małdyty; Dawid Bojarski 3, Przemysław Dąbkowski, Szymon Gutkowski, Michał Karczewski - GKS Grunwald
Trzy mecze, trzy zwycięstwa, 9 punktów na koncie i 1. miejsce w tabeli. Tak na początku sezonu radzą sobie piłkarze rezerw ostródzkiego Sokoła. Lider grupy 2 klas A w 4. kolejce spotkań zmierzył się z Agatem Jegłownik. Zespół z Żuław próbował powalczyć, ale nie dał rady w rywalizacji z podopiecznymi Radosława Teliszewskiego.
W zespole rezerw drugą młodość piłkarską przeżywa dinozaur w tym gronie Jarosław Koszewski. Wspomniany zawodnik strzelił jedną ze zwycięskich bramek dla Sokoła II. Dorobek bramkowy Ostródzian mógł być lepszy, ale często po ich strzałach piłka trafiała w aluminium. – Cztery razy obiliśmy słupki – powiedział trener Teliszewski.
Sokół II Ostróda - Agat Jegłownik 2:1Bramki dla Sokoła: Jarosław Koszewski, Wojciech Wasilowicz
Tak padła jednak z bramek dla Ewingów Zalewo w meczu z Tęczą / Fot. Mariusz KacperskiKiedyś były to regionalne derby i klimat derbowy pozostał do tej. Oba miasteczka Zalewo i Miłomłyn dzieli niewielka odległość. W 4. kolejce Tęcza przyjechała nad jezioro Ewingi do Zalewa. Spotkanie trochę w deszczu, czasami w słońcu lepiej rozegrali gospodarze. Byli konkretniejsi i skuteczniejsi o Miłomłynian, zdobywając 3 punkty.
Ewingi Zalewo - Tęcza Miłomłyn 2:0Inne wyniki naszych drużyn w klasie A: Syrena Młynary – Iskra Smykówko 2:2, Polonia II Pasłęk – Góra Idzbark 3:0 Vel Dąbrówno – GKS Szczytno 2:2 (bramki dla Velu: Wroński, Borkowski)
Tęcza (pasiaste koszulki) musiała uznać wyższość piłkarzy z Zalewa / Fot. Mariusz Kacperski
















