Grzech, który nie tylko potępia dusze, ale także podważa katolicką kontrrewolucję

gazetawarszawska.com 1 godzina temu

Przestańcie legitymizować, normalizować, minimalizować lub usprawiedliwiać posoborową fałszywą religię i rewolucyjne zmiany wprowadzone po diabolicznym Soborze Watykańskim II. Radykalna wierność

15 maja 2026 r.

Jednym z najcięższych grzechów potępionych w katolickiej teologii moralnej jest grzech zgorszenia, mimo to wielu współczesnych katolików w ogóle o nim nie myśli lub też ma bardzo słabe pojęcie o tym, co ten grzech naprawdę pociąga za sobą.

W najlepszym razie wielu ma mgliste pojęcie, iż zgorszenie oznacza po prostu złe zachowanie w obecności innych lub dawanie złego przykładu moralnego. Gdyby ksiądz wślizgiwał się do lokalnego pubu każdego ranka o dziesiątej i wychodził dopiero późnym popołudniem, większość katolików natychmiast rozpoznałaby, iż takie zachowanie wywołuje zgorszenie. Instynktownie zrozumieliby, iż jego zachowanie osłabia szacunek dla kapłaństwa, szkodzi duszom i zachęca do braku szacunku.

Istnieje jednak inna, znacznie poważniejsza forma skandalu w naszych czasach, której wielu skądinąd poważnych i wiernych katolików regularnie dopuszcza się, nie zdając sobie sprawy z jej wagi. Ten rodzaj skandalu nie tylko osłabia dyscyplinę moralną i zagraża duszom doktrynalnie i duchowo, ale co gorsza, podważa katolicką kontrrewolucję i wspiera trwającą rewolucję przeciwko Królestwu Chrystusa.

Idź do oryginalnego materiału