Hania nie do zatrzymania! ZDJĘCIA

5 godzin temu

Hania Kufel z Rychwałdu to skromna 11-latka, która robi furorę w tenisie stołowym. Z powodzeniem rywalizuje nie tylko ze swoimi rówieśniczkami, ale i starszymi koleżankami. Naszemu portalowi zdradziła swoje wielkie marzenie!

Hania wywodzi się ze sportowej rodziny związanej z tenisem stołowym.

Jej mama Ewa, tak jak jej dwie starsze siostry, to wychowanka TKS Granit Strzelin. Grała m.in. w MKS Polkowice w Ekstraklasie i Cukrowniku Chybie w I lidze. Była medalistką mistrzostw Polski w młodziczkach oraz juniorkach i ma tytuł młodzieżowej mistrzyni Polski do lat 20.

Tata Dominik grał w I lidze – w AZS Częstochowa i II lidze – w AZS Gliwice, KTS Lędziny, AZS Częstochowa i LITS Meble Anders Żywiec. Zdobył brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski, srebro Mistrzostw Polski LZS i wiele medali Mistrzostw Śląska w kategoriach młodzieżowych. w tej chwili jest m.in. trenerem tenisa stołowego w LITS Meble Anders Żywiec.

Ewa Bednarska i Dominik Kufel poznali się podczas studiów i dzięki tenisowi – bo grali w AZS Częstochowa. W 2005 roku przeprowadzili się do Żywca. W 2008 roku urodził się Karol, starszy brat Hani. Dziś to wielokrotny medalista Mistrzostw Śląska w kategoriach młodzieżowych. Zdobył też brąz w Mistrzostwach Polski LZS. Przez kilka lat był zawodnikiem LITS Meble Anders Żywiec, a w tej chwili reprezentuje barwy Bronowianki Kraków i gra w MKS Czechowice-Dziedzice w I lidze.

ZADZIORNA W POZYTYWNYM SENSIE

Hania wspomina, iż to tata próbował ją zachęcić do gry.

– Przyznam, iż nie chciałam za bardzo grać i ten mój początek był taki bez przekonania. Wtedy podobała mi się gimnastyka artystyczna i śpiewanie. Potem coraz częściej próbowałam grać i się zaczęło – wspomina.

Jej mama mówi, iż na początku mąż, jeżdżąc na treningi z Karolem, zabierał Hanię, by ta nie nudziła się w domu.

– Zauważyliśmy, iż ma świetne predyspozycje. Jest bardzo sprawna, fajnie się porusza przy stole, ma szybką rękę i lubi rywalizację. gwałtownie pokazała, iż ma charakter do sportu, bo jest zadziorna, ale w pozytywnym sensie – wspominają rodzice.

Pierwszy poważny sukces przyszedł w czerwcu 2024 roku, gdy Hania miała 9 lat. W kategorii skrzat zdobyła brąz na Mistrzostwach Polski Żaczek w Rzeszowie, czyli w wyższej kategorii.

– Doznaliśmy pozytywnego szoku, bo zobaczyliśmy, iż jest już gotowa i gra odważnie. Pokazała, iż jest waleczna i nie boi się rywalizować ze starszymi – mówi mama.

Lista sukcesów już jest okazała. W lutym 2025 roku Hania zdobyła złoto w Grand Prix Polski Żaków w Ostródzie. Miesiąc później była druga w Międzynarodowych Zawodach WTT Contender U11 w Cetniewie.

Już w maju przyszedł kolejny sukces – brąz w grze podwójnej w Mistrzostwach Polski Młodzików w Krakowie. W tym samym miesiącu w Częstochowie zdobyła złoto Mistrzostw Śląska Żaków w grze indywidualnej i deblu. W czerwcu 2025 roku w Mistrzostwach Polski Żaków w Brzegu Dolnym wywalczyła srebro w grze pojedynczej i złoto w podwójnej. Potem było złoto w Mistrzostwach Polski LZS Żaków w Brzegu Dolnym. W 2025 roku wygrała Grand Prix Żaków w Olkuszu i Szczawnie-Zdroju.

W tym roku 11-latka nie zwalnia tempa. Wygrała Grand Prix Żaków w Gdańsku i była druga w Grand Prix Młodzików w Sępólnie. Podczas European Table Tennis Union Series w Chorwacji reprezentowała Polskę i zdobyła dwa brązowe medale w kategorii U13 w deblu i drużynie. Jej ostatni sukces to złoto w World TableTennis Youth Contender U11 w Cetniewie.

Od kilku lat gra w Lidze Śląskiej. Już drugi sezon regularnie i z powodzeniem występuje w II Lidze Kobiet, gdzie jej skuteczność w tym sezonie to 81 procent. Od czasu do czasu pojawiała się także w składzie… męskiej ekipy LITS Meble Anders III Żywiec, stając naprzeciw doświadczonych zawodników. Należy do kadry narodowej młodziczek.

– Ma powołania na turnieje międzynarodowe, które realizowane są po kilka dni. To wiąże się z jej nieobecnościami w szkole. Na szczęście dyrektor i nauczyciele w szkole w Rychwałdzie są wyrozumiali. Interesują się wynikami i jej kibicują – podkreślają rodzice.

NAPIĘTY GRAFIK

Tenis to największa pasja młodej zawodniczki, która deklaruje, iż już nie ma mowy, by zastąpić go innym sportem.

– Będę chciała cały czas grać. Nie będę rezygnowała. Mam marzenie, by zagrać na igrzyskach olimpijskich – wyjawia Hania.

Przyznaje, iż czasami bywa, iż na poważnych zawodach trochę się stresuje, ale przede wszystkim cieszy ją, iż może grać.

– Grając ze starszymi dziewczynami nie czuję presji, iż muszę wygrać. Gram na luzie, aby zbierać punkty i się ogrywać. W męskiej lidze gra się ciężej, bo panowie są doświadczeni i mają mocniejszą piłkę – przybliża Hania.

Tata przyznaje, iż początkowo, gdy córka grała w lidze męskiej i nie było o niej jeszcze głośno, zawodnicy patrzyli na siebie z konsternacją, nieco się wstydząc, iż przegrali z dzieckiem.

– Ale teraz to już dla nich nie jest obciach przegrać, bo wiedzą, iż Hania ma wyniki. Dorośli podchodzą do gry z nią poważnie. Nie ma mowy o lekceważeniu – podkreśla tata.

Grafik Hani jest niezwykle napięty. W ciągu tygodnia osiem treningów, a do tego dochodzą mecze ligowe i turnieje w weekendy. A przecież trzeba jeszcze znaleźć czas na naukę.

– Uczę się w szkole, czasami również pomiędzy jednym a drugim treningiem, a także wieczorem – wskazuje Hania.

Oprócz tenisa lubi jeździć na nartach i pływać. Cieszy ją akrobatyka i prace plastyczne. Lubi też oglądać telewizję.

– Wie, iż dzięki systematycznym treningom wygrywa i bez tego nie ma sukcesów. Ochoczo idzie na trening. Ale gdy była młodsza, czasami mówiła, iż się jej nie chce lub źle się czuje. Trzeba było ją nieco motywować – iż po treningu będą gofry lub kupimy bluzeczkę. Teraz się nie zastanawia, czy jej się chce czy nie. Po prostu idzie – mówią zgodnie rodzice.

Oboje poświęcają jej wiele czasu. Są jej trenerami, często sparingpartnerami i towarzyszą podczas ogólnopolskich turniejów.

– W tym wszystkim bardzo nas wspiera klub LITS Meble Anders Żywiec. Dzięki klubowi mamy zapewnione finanse i stronę organizacyjną – dodają rodzice.

Już kilka lat temu, podczas turnieju w Żywcu Oczkowie, trener LITS Meble Anders Żywiec Jerzy Schreiber mówił o Hani, iż to ogromny talent. Teraz cieszy się z jej postępów.

– Zaczęła grać i trenować bardzo wcześnie. Już po pierwszych treningach widziałem po jej ruchach i uderzeniach, iż ma talent. Mówiłem, iż to będzie strzał w dziesiątkę, jeżeli się tylko nie zniechęci i będzie regularnie trenować. W ciągu roku osiągnęła taki poziom, iż mogła grać w okręgówce z mężczyznami! Po roku była już najlepsza w swojej kategorii w województwie śląskim. Pojechała na ogólnopolskie turnieje i pięła się w górę, a po kolejnym pół roku była już w pierwszej czwórce w Polsce. Na drugi rok miała mistrzostwo Polski. A jednocześnie grała w wyższych kategoriach wiekowych i wchodziła do pierwszej ósemki w ogólnopolskich turniejach. To ewenement! Wcześniej w klubie nie było takiej zawodniczki ani zawodnika. Po dwóch latach pracy już była w czołówce młodziczek w Polsce, czyli w dwóch kategoriach wiekowych wyżej, dostała powołanie do kadry Polski. To niezwykły talent – komentuje dziś trener Jerzy Schreiber.

Takie były początki Hani Kufel – 1 grudnia 2021 r.

Fot. Paweł Szczotka

Fot. Paweł Szczotka

Fot. Paweł Szczotka

Fot. Paweł Szczotka

Hania Kufel podczas Gali Sportu – 6 czerwca 2025 r.

Fot. Paweł Szczotka

Hania Kufel w tej chwili podczas treningu

Fot. Paweł Szczotka

Fot. Paweł Szczotka

Fot. Paweł Szczotka

Hania Kufel, mama Ewa Kufel i trener Jerzy z mamą Ewą Kufel i trenerem Jerzy Schreiber

Fot. Paweł Szczotka

Hania Kufel i tata Dominik Kufel

Fot. Paweł Szczotka

Idź do oryginalnego materiału