Harkabuz na Orawie to niewielka miejscowość licząca niespełna 500 mieszkańców.
W historii tej miejscowości nie znajdziemy co prawda faktów z pierwszych stron gazet, to jednak za obrazem spokojnej, codziennej egzystencji kryją się wydarzenia niezwykłe, dramaty, które na zawsze zmieniły bieg życia mieszkańców. Może nie znamy tych wydarzeń, bo były niewygodne dla ówczesnej władzy? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w najnowszej publikacji, „Podsarnie-Harkabuz 400 lat wspólnej historii”.
W czasach, gdy władza komunistyczna brutalnie dławiła wszelkie przejawy niezależności, a budowanie nowych obiektów sakralnych było surowo karane, kilku młodych mieszkańców Harkabuza postanowiło wybudować kaplicę. Ryzykując więzieniem, utratą pracy i prześladowaniem ze strony Służby Bezpieczeństwa, w 1959 roku rozpoczęli budowę, w której uczestniczyli wszyscy mieszkańcy. Dziś możemy powiedzieć, iż były to prawdziwe rekolekcje misyjne i przykład głębokiej wiary popartej czynami. W ciągu kilku miesięcy budynek kaplicy był gotowy, a odpowiedź władzy bezwzględna – natychmiastowy nakaz rozbiórki. Mimo wielkich kar finansowych i prześladowań kaplica przetrwała, ale była zamknięta przez kilka lat.
W czerwcu 1970 roku wiedząc o kłopotach mieszkańców Harkabuza, do nieczynnej kaplicy przybył ks. Kard. Karol Wojtyła. Jego wizyta odmieniła to miejsce. Jak mówią mieszkańcy do kaplicy wstąpił „Nowy Duch – Boży Duch”. niedługo kaplica stała się jednym z ośrodków Ruchu Światło-Życie, założonego przez ks. Franciszka Blachnickiego.
projekt realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego














