Hat-trik kapitana

2 godzin temu

Wicelider 5. ligi jako pierwszy gościł tej wiosny przy Gajowej 4 w walce o ligowe punkty. Pierwsze, jesienne spotkanie, zakończone zwycięstwem naszego zespołu, dostarczyło sporo emocji. Po cichu liczyliśmy więc na powtórkę z rozrywki. I tak też się stało. Grająca lepiej do przerwy drużyna gości stworzyła sobie kilka niezłych sytuacji bramkowych. Na posterunku był jednak młody słupecki bramkarz Nikodem Jakubczyk, gości zawodziła też celność. Tę rywale poprawili w 33. minucie, kiedy to za sprawą naszego błędu i Abela Abomsy objęli prowadzenie. Gospodarze nie potrafili znaleźć skutecznego sposobu na odpowiedź. Mało tego, nie ustrzegli się kolejnego błędu, który przyjezdni zamienili w 41. minucie na drugą bramkę.

Po zmianie stron na boisku zobaczyliśmy nieco inny słupecki zespół, a sprawy odrabiania strat wziął na siebie kapitan zespołu Tomasz Koziorowski, który między 54. a 62. minutą ustrzelił hat-tricka i wyprowadził słupecki zespół na prowadzenie. Niestety nie wystarczyło to na zdobycie kompletu punktów. Rywale w 72. minucie trafili do naszej bramki po raz trzeci i ustalili wynik tej potyczki.

Cztery punkty trafiły na konta naszych drużyn z ligi okręgowej. Nieco mniej powodów do zadowolenia może mieć ekipa z Ostrowitego, która w domowym meczu ze Zjednoczonymi Rychwał prowadziła 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2. „Mecz kończy się remisem, który pozostawia spory niedosyt po bardzo dobrej pierwszej połowie…” – pisał po meczu nasz zespół. „Mecz zakończył się naszym zwycięstwem, w pełni zasłużonym. Jedyna bramka spotkania przesądziła o wyniku 1:0, pieczętując naszą determinację i walkę do ostatniego gwizdka” – pisał po wygranym meczu z CKSem Zbiersk zespół ZKSu. Autorem „złotej” bramki z rzutu karnego był Dariusz Gromanowski. Więcej na łamach „Kuriera”.

Idź do oryginalnego materiału