Na niewystarczające upamiętnienie ojca zjednoczenia Niemiec i honorowego obywatela Europy zwróciła uwagę na swoim portalu gazeta „Bild”. Autor materiału pisze, iż za grób, jaki Helmut Kohl ma na cmentarzu kapituły katedralnej w Spirze, odpowiada wdowa po nim Maike Kohl-Richter. To ona zadbała, by kanclerz został pochowany w Speyer w Nadrenii-Palatynacie, a nie w Ludwigshafen. Gdzie spoczywa pierwsza żona Kohla Hannelore (byli małżeństwem 41 lat).
Helmut Kohl bez nagrobka. „Stan grobu ojca jest niegodny”
Helmut Kohl (zmarł 16 czerwca 2017) przywiązany do europejskich tradycji uważał Spayer i tamtejszą, mającą blisko 1000 lat katedrę za ważne i godne pochówku miejsce. Ale syn kanclerza, Walter nie ukrywa rozczarowania.
„Stan grobu naszego ojca jest haniebny i niegodny. Maike najwyraźniej nie obchodzi stan grobu. Za który ponosi wyłączną odpowiedzialność” – powiedział dziennikarzowi „Bilda”.
Krytycznie o sposobie upamiętnienia kanclerza wypowiedział się także na łamach tej gazety Leopold Born, sekretarz generalny CDU Hesji.
„Zniszczony drewniany krzyż nie oddaje znaczenia Helmuta Kohla. On był honorowym obywatelem Europy i kanclerzem zjednoczenia” – oświadczył.
Helmut Kohl bez nagrobka. Adwokat broni wdowy
Problem nie jest nowy i powraca. O rodzinnym sporze o kształt grobu informował przed rokiem, w sierpniu 2024, portal „Deutsche Welle”. Jego dziennikarka pisała o zarzutach synów kanclerza wobec wdowy. A także o pragnieniu synów, by Helmut Kohl spoczywał obok ich matki.

Adwokat wdowy Stefan Wieser odrzucił oskarżenia, iż grób Helmuta Kohla jest w niegodnym stanie – pisał przed rokiem „DW”. Wręcz przeciwnie. Jak twierdzi, Maike Kohl-Richter zaprojektowała go w obecnej formie w 2019 roku. Z obramowaniem wykonanym z lokalnego białego piaskowca. I od tego czasu był należycie pielęgnowany.
Drewniany krzyż został zachowany, ponieważ ma on „bardzo osobiste znaczenie dla jej zmarłego męża i dla niej”.
Mniejszość chce się włączyć
W rozwiązanie konfliktu o to, iż Helmut Kohl nie ma nagrobka, włączył się lider mniejszości niemieckiej w Polsce Rafał Bartek.
– Wysłałem mailem zapytanie do prezydenta Landtagu Nadrenii-Palatynatu Hendrika Heringa – mówi lider VdG. – Wskazałem, iż patrzymy na tę sprawę z troską. Helmut Kohl jest dla nas istotną i bliską postacią. Nie tylko jako ten, kto dokonał zjednoczenia Niemiec, ale też doprowadził do pozytywnych zmian, jakie pozwoliły zaistnieć mniejszości niemieckiej.
– Został on w naszym regionie uhonorowany nagrodą Złote Mosty Dialogu wraz z premierem Tadeuszem Mazowieckim. Zasugerowałem, iż jeżeli ze strony landu Nadrenia-Palatynat (Helmut Kohl był w latach 1969-1976 jego premierem), pojawi się jakaś inicjatywa, by ten stan rzeczy wokół nagrobka zmienić, to jesteśmy gotowi się do niej włączyć – deklaruje Rafał Bartek.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania