Z kolei zespół z Lubaczowa ze zdobyczą zaledwie jednego punktu znalazł się na ostatnim, osiemnastym miejscu w trzecioligowej tabeli. Na boisku w Lubaczowie gospodarze mogli się cieszyć z pierwszej w okresie wygranej, bo przyjezdni z Zamościa w defensywie prezentowali – jak twierdzi dyrektor Hetmana Piotr Welcz – tryb czwartoligowy. Pogoń wygrała z Hetmanem 4:2 (1:0). Miejscowi wykorzystali różne słabości przyjezdnych, którzy nie musieli tego meczu przegrać. A przegrali, bo nie potrafili utrzymać prowadzenia 2:1, dobić rywala trzecią bramką i ustrzec się karygodnych błędów w obronie. CZYTAJ TEŻ: Gol ze spalonego? Hetman Zamość przegrał z Wiślanami Skawina 0:1– Z łatwością dawaliśmy sobie strzelać gole. Brak na środku obrony Rodiona Serdiuka, pauzującego za czerwoną kartkę, był dotkliwie odczuwalny. Na szczęście już w następnym meczu będzie mógł zagrać. Popełniliśmy indywidualne błędy, które trzecioligowej drużynie nie powinny się przytrafić. Wyszliśmy na prowadzenie. I zamiast pilnować wyniku, i zdobyć trzecią bramkę, dopuściliśmy do straty trzech bramek – komentuje Piotr Welcz.W pierwszej połowie meczu padła jedna bramka. Przyjezdni popełnili błąd podczas wyprowadzenia piłki. Futbolówkę przejęli rywale. Po dośrodkowaniu na pole karne prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Wiktor Jaślar. Na początku drugiej części zawodów Dominik Skiba doprowadził do remisu. Strzelił gola głową po centrze Jakuba Głaza. Przewagę bramkową goście uzyskali za sprawą Kamila Bartosia. Przy tym trafieniu asystował Skiba. Po chwili mogła paść trzecia bramka dla Zamościa. W zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła jednak w słupek bramki miejscowych. A potem gracze z Lubaczowa zadali naszym trzy ciosy. Pierwszy był dziełem Iwana Metłuszko. Efektowna była zwłaszcza strzelona przewrotką bramka na 3:2 Kacpra Chełmeckiego. Przyjezdni ruszyli jeszcze do ataku w poszukiwaniu choćby jednego punktu, ale nadziali się na kontrę. Wynik meczu na 4:2 dla Pogoni Sokoła ustalił Bartosz Zbroiński. – Już dawno mówiłem, iż Lubaczów ma bardzo dobry zespół pod względem personalnym. W drugiej połowie meczu było to widać. Zmiennicy, którzy weszli na boisko, podnieśli jakość gry. Przegraliśmy z naprawdę jakościową drużyną – mówi trener Łukasz
Gieresz.Pogoń Sokół Lubaczów – Hetman Zamość 4:2 (1:0)Gole: 1:0 Jaślar 37, 1:1 Skiba 51, 1:2 Bartoś 65, 2:2 Metłuszko 68, 3:2 Chełmecki 78, 4:2 Zbroiński 88.Hetman: Kot – Głaz (76 Szatała), Szymala, Waliś (80 Lepiarz), Ziętek – Iwanek (76 Posielski), Sikora (85 Jampol), Bartoś, Szczygieł (46 Jairo), Górski – Skiba; trener Gieresz.Żółte kartki: Andruszkiewicz, Pawlik, Wypart (Pogoń), Skiba, Waliś, Bartoś (Hetman). Sędziował: Skowronek (Kielce).