To może być największy kryzys migracyjny ostatnich miesięcy. Na granicy hiszpańskiej Ceuty narasta napięcie, a media społecznościowe zalewają nagrania pokazujące tłumy ludzi przemieszczających się w kierunku granicy. Według doniesień choćby 50 tysięcy migrantów może próbować przedostać się do Hiszpanii, wykorzystując chaos i presję na graniczne służby. Władze wzmacniają ochronę, jednak skala zagrożenia budzi ogromne obawy w całej Europie. Hiszpańska Ceuta – niewielka eksklawa położona na północnym wybrzeżu Afryki – ponownie znalazła się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów migracyjnych ostatnich lat. Region od dawna jest jednym z głównych punktów, przez które migranci z Afryki i Bliskiego Wschodu próbują dostać się na terytorium Unii Europejskiej. Tym razem jednak skala zjawiska może okazać się bezprecedensowa.
W ostatnich dniach internet obiegły liczne nagrania wykonane w pobliżu granicy z Marokiem. Widać na nich długie kolumny ludzi przemieszczających się w kierunku strefy granicznej oraz falochronów prowadzących do Ceuty. Filmy błyskawicznie rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy i obaw o bezpieczeństwo granic Unii Europejskiej.
Według informacji pojawiających się w hiszpańskich mediach oraz wśród lokalnych władz, w północnym Maroku może przebywać choćby około 50 tysięcy migrantów oczekujących na możliwość przekroczenia granicy. Nie oznacza