MMKS Podhale Nowy Targ udanie rozpoczął finałową batalię w rozgrywkach 1. ligi. „Szarotki” na własnym lodowisku pokonały Naprzód Janów Katowice i w rywalizacji do dwóch zwycięstw objęły prowadzenie.
W składzie „Szarotek” znalazł się Oskar Jaśkiewicz, który na mocy porozumienia z Comarch Cracovią – po odpadnięciu krakowian z fazy play-off ekstraligi – mógł wzmocnić nowotarski zespół. Choć podobną możliwość mieli także inni zawodnicy, trener Marek Ziętara zdecydował się na zachowanie ciągłości drużyny i postawił na hokeistów, którzy wywalczyli awans do finału, ograniczając się jedynie do włączenia Jaśkiewicza do składu. Ten zastąpił kontuzjowanego Marcina Horzelskiego i już w pierwszych minutach oddał groźny strzał, z którym poradził sobie Kamil Lewartowski.
Od pierwszych minut to Podhale – mimo roli underdoga – próbowało narzucić własne warunki gry. gwałtownie jednak gospodarze musieli skupić się na defensywie, gdy złapali pierwszą karę i ciężar gry przeniósł się pod bramkę Kacpra Zająca. „Szarotki” przetrwały jednak osłabienie bez strat, a chwilę później same otrzymały szansę gry w przewadze. W 6. minucie goście z Janowa trafili na ławkę kar, a Podhale błyskawicznie to wykorzystało – Dominik Szlembarski sprytnym strzałem z linii niebieskiej otworzył wynik meczu.
Nowotarżanie poszli za ciosem. W 11. minucie doskonałą okazję na podwyższenie prowadzenia miał Wiktor Bochnak, ale przegrał pojedynek sam na sam z Lewartowskim. Po drugiej stronie tafli odpowiedział Yehor Kazlouski, ale świetną interwencją popisał się Zając. W 16. minucie szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy – po strzale Patryka Koguta krążek zatrzymał się na słupku. Chwilę później Naprzód ponownie został ukarany, a Podhale znów bezlitośnie wykorzystało przewagę. W zamieszaniu podbramkowym Adrian Słowakiewicz zachował najwięcej zimnej krwi i z najbliższej odległości wepchnął krążek do siatki. Sędziowie jeszcze analizowali sytuację na wideo, ale trafienie zostało uznane. Końcówka tercji przyniosła jeszcze jedno wykluczenie dla gości, jednak tym razem wynik nie uległ już zmianie i po pierwszych 20 minutach MMKS Podhale prowadziło 2:0, potwierdzając świetną skuteczność w grze w przewadze.
Druga tercja rozpoczęła się jednak bardzo źle dla nowotarżan. Już na jej początku gospodarze popełnili prosty błąd przy wyprowadzeniu krążka, co bezlitośnie wykorzystali goście. Co prawda z pierwszym strzałem Tymona Pyriha Zając jeszcze sobie poradził, ale przy dobitce był już bezradny i Naprzód złapał kontakt.
Przez kolejne minuty gra się wyrównała. Obie drużyny toczyły zaciętą walkę, ale brakowało klarownych sytuacji bramkowych. Dopiero w 29. minucie zrobiło się naprawdę groźnie pod bramką Podhala – wtedy Zając kapitalnie zatrzymał Wawrzkiewicza, ratując swój zespół przed utratą drugiego gola. Z każdą kolejną minutą to jednak janowianie zaczęli przejmować inicjatywę i coraz śmielej naciskali.
W 33. minucie karę złapał Marcin Pudzisz i „Szarotki” musiały ponownie bronić się w osłabieniu. Gospodarze wytrzymali napór rywali, choć po uderzeniu Patryka Koguta goście byli o włos od wyrównania. Wydawało się, iż to bramka dla Naprzodu „wisi w powietrzu”, tymczasem to Podhale zadało kolejny cios. W 35. minucie Dawid Łojas sprytnie zza bramki nabił bramkarza gości, a krążek po odbiciu od jego pleców wpadł do siatki, dając gospodarzom prowadzenie 3:1.
Radość nie trwała jednak długo. Niespełna dwie minuty później Naprzód odpowiedział, a do siatki trafił doświadczony Patryk Kogut, ponownie zmniejszając straty i utrzymując swój zespół w grze.
Trzecia tercja rozpoczęła się od gry Podhala w osłabieniu, jednak gospodarze dobrze wywiązali się z zadań defensywnych i nie dopuścili rywali do wyrównania. Chwilę po powrocie do gry w pełnych składach „Szarotki” wyprowadziły wzorową kontrę, którą skutecznym strzałem wykończył Kacper Kamieniecki, ponownie dając swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie.
Janowianie nie zamierzali jednak odpuszczać. Niedługo później krążek po ich strzale ponownie zatrzymał się na słupku bramki strzeżonej przez Kacpra Zająca. Akcja gwałtownie przeniosła się pod drugą bramkę – tam doszło do ogromnego zamieszania, po którym sędziowie analizowali na wideo, czy krążek przekroczył linię bramkową. Ostatecznie tak się nie stało.
Chwilę później arbitrzy nałożyli na Podhale dość kontrowersyjną karę techniczną, co ponownie oznaczało trudne momenty dla gospodarzy. Naprzód napierał, a bardzo bliski szczęścia był ponownie Patryk Kogut, jednak i tym razem Podhale wyszło z opresji i przetrwało osłabienie.
Goście, nie mając już nic do stracenia, coraz mocniej podkręcali tempo. Swoją okazję miał Oskar Rzekanowski, ale Zając znów stanął na wysokości zadania. W końcu jednak napór Naprzodu przyniósł efekt – na niespełna pięć minut przed końcem Karol Strebenz zdobył gola kontaktowego, zapowiadając emocjonującą końcówkę.
W decydujących fragmentach spotkania Podhale musiało bronić się przed kolejnymi atakami rywali, ale los uśmiechnął się do gospodarzy – jeden z zawodników Naprzodu złapał prostą, dwuminutową karę. To pozwoliło nowotarżanom uspokoić grę i przejąć kontrolę nad wydarzeniami na lodzie. Ostatecznie „Szarotki” utrzymały jednobramkowe prowadzenie i zrobiły pierwszy krok w stronę wygrania finałowej serii.
MMKS Podhale – Naprzód Janów Katowice 4:3 (2:0, 1:2, 1:1)
1:0 Szlembarski (Bochnak, Jarczyk) 5:34, w liczebnej przewadze
2:0 Słowakiewicz (Jaśkiewicz, Majoch) 17:07, w liczebnej przewadze
2:1 Pyrih (Menc) 21:00
3:1 Łojas 35:20
3:2 Kogut (Pyrih) 36:39
4:2 Kamieniecki (Łojas, Żółtek) 42:32
4:3 Strebenz – (Pyrih, Kogut) 54:21
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1:0
Podhale: Zając – Majoch, Jaśkiewicz, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński – Szlembarski, Pudzisz, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Wikar, Kamieniecki, Żółtek, Łojas, Czyrkin oraz Bryniarski, Węglarczyk, Gach
Naprzód: Lewartowski – Schmidt, Zielosko, Svitac, Kogut, Ciepielewski – Pyrhi, Kamieniew, Kazlouski, Menc, Nawrocki, Włodar, Szlomski, Strebenz, Nikolewicz, Wawrzkiewicz – Panasiuk, Kiler, Gruca, Ustynow, Rzekanowski.

![UKS Clan Ostrołęka. Małgosia, Marysia i Laura pobiegły w stolicy [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_87191.jpg)












