Hokej. Poskromili faworyta! Bohater Żółtek!

podhaleregion.pl 2 godzin temu

Pierwszy mecz półfinałowy 1. ligi pomiędzy MMKS Podhale Nowy Targ a Sabers Oświęcim zakończył się dużą niespodzianką. Młoda drużyna z Nowego Targu pokonała – po rzutach karnych – triumfatora sezonu zasadniczego i zrobiła pierwszy krok w stronę finału.

Oświęcimianie przystępowali do rywalizacji (granej do dwóch zwycięstw) w roli zdecydowanego faworyta – wygrali sezon zasadniczy, a w czterech wcześniejszych spotkaniach z Podhalem za każdym razem schodzili z lodu zwycięsko. „Szarotki” nie miały jednak nic do stracenia. Mimo absencji swojego lidera defensywy Marcina Horzelskiego gospodarze od pierwszych minut pokazali dużą determinację i wolę walki, podejmując rękawicę z faworytem.

To właśnie nowotarżanie jako pierwsi stworzyli sobie znakomitą okazję bramkową. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Sabers znalazł się Adrian Słowakiewicz, jednak nie zdołał pokonać golkipera gości. Chwilę później Podhale musiało zmagać się z pierwszym poważnym testem – kara dla jednego z zawodników sprawiła, iż przez dwie minuty Szarotki broniły się w liczebnym osłabieniu. Nowotarżanie wyszli z tej sytuacji obronną ręką, a dużą rolę odegrał bramkarz Kacper Zając, który kilkoma interwencjami zatrzymał ataki rywali.

W 14. minucie goście objęli prowadzenie. Po składnej akcji Sabers krążek trafił pod bramkę Podhala, gdzie Ivan Hramyka z najbliższej odległości dopełnił formalności, wykorzystując podanie Michaila Sokolova.

Podhale próbowało gwałtownie odpowiedzieć. Na niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej tercji gospodarze otrzymali szansę gry w przewadze. Szarotki potrafiły zamknąć rywali w ich tercji i stworzyć kilka groźnych sytuacji, jednak brakowało skutecznego wykończenia. Ostatecznie mimo ambitnej postawy nowotarżan wynik nie uległ zmianie i po pierwszych dwudziestu minutach Sabers Oświęcim prowadzili 1:0.

Drugą tercję, podobnie jak pierwszą, od groźnej sytuacji rozpoczęło Podhale. Ponownie w roli głównej wystąpił Adrian Słowakiewicz, jednak i tym razem napastnik Szarotek nie zdołał zachować wystarczająco dużo zimnej krwi pod bramką rywali.

W 27. minucie Słowakiewicz odkupił jednak swoje wcześniejsze niewykorzystane okazje. Dopadł do krążka odbitego przez bramkarza gości i bez chwili zawahania oddał skuteczny strzał, doprowadzając do wyrównania.

Gospodarze poszli za ciosem i w 36. minucie wyszli na prowadzenie. Po wygranym buliku w tercji rywala przez Jakuba Małasińskiego krążek trafił do Wiktora Bochanka, który uderzył bez przyjęcia, nie dając bramkarzowi Sabers szans na skuteczną interwencję.

To jednak nie był koniec euforii kibiców w Nowym Targu w tej odsłonie. Na 27 sekund przed końcem tercji – niemal równo z zakończeniem kary Kacpra Kamienieckiego – Łukasz Kamiński ruszył z kontrą, znalazł się sam przed bramkarzem i w efektownym stylu podwyższył prowadzenie Podhala na 3:1.

W trzeciej tercji goście ruszyli do zdecydowanie odważniejszych ataków, chcąc jak najszybciej odrobić straty. Nowotarżanie skutecznie odpierali jednak ich napór i czyhali na okazje do kontrataków. Jedną z nich w 48. minucie miał Kacper Kamieniecki, ale jego strzał z najbliższej odległości świetnie obronił bramkarz Sabers.

Ta sytuacja gwałtownie się zemściła. W 51. minucie goście złapali kontakt, gdy po zamieszaniu pod bramką Podhala Michail Sokolov z bliska wepchnął krążek do siatki.

Nowotarżanie mogli błyskawicznie odpowiedzieć. W 53. minucie Dawid Łojas po kontrataku ruszył niemal od połowy lodowiska sam na bramkę rywali, jednak jego strzał zatrzymał się na słupku. Chwilę później sporo problemów bramkarzowi z Oświęcimia sprawił jeszcze chytry strzał Jakuba Worwy.

Niewykorzystane okazje ponownie się zemściły. W 56. minucie, po kolejnym zamieszaniu pod nowotarską bramką, najprzytomniej zachował się Sokolov i doprowadził do wyrównania.

Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry oświęcimianie złapali karę. Wydawało się, iż to Podhale stanie przed wielką szansą, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tymczasem fatalny, indywidualny błąd jednego z zawodników gospodarzy pozwolił gościom wyjść na prowadzenie mimo gry w osłabieniu.

Szarotki zareagowały jednak znakomicie. Już 23 sekundy później nowotarżanie wykorzystali liczebną przewagę, a do wyrównania na 4:4 doprowadził Krystian Wikar.

Potrzebna była więc dogrywka i na 8 sekund przed jej końcem po świetnej indywidualnej akcji wygraną gospodarzom dał Szczepan Żółtek!

MMKS Podhale Nowy Targ – UHT Sabers Oświęcim 5:4 po dogrywce (0:1, 3:0, 1:3, d. 1:0)

0:1 Hramyka – Sokolovm, Bozerockij 13:50

1:1 Słowakiewicz – Wikar 26:50

2:1 Bochnak – Malasiński 26:50

3:1 Kamiński – Bochnak, Pudzisz 39:27 – w osłabieniu

3:2 Sokolov – Sadouski 51:18

3:3 Sokolov – I. Baida 55:55

3:4 Sadouski – I. Baida 57:08 w liczebnym osłabieniu.

4:4 Wikar – Majoch – 57:31 w liczebnej przewadze.

5:4 Żółtek 64:52

Podhale: Zając – Majoch, Wikar, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński – Szlembarski, Pudzisz, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Bryniarski, Kamieniecki, Żółtek, Łojas, Czyrkin – Nykaza, Węglarczyk, Serhienko, Gach.

Idź do oryginalnego materiału