Mieszkańcy Lądu w gminie Lądek po raz kolejny apelują o budowę chodnika wzdłuż drogi wojewódzkiej. Jak podkreślają, o realizację tej inwestycji zabiegają od ponad 20 lat, jednak do dziś nie doczekali się bezpiecznej trasy dla pieszych.
Impulsem do ponownego nagłośnienia sprawy stał się opublikowany w mediach społecznościowych film, pokazujący, z jakimi trudnościami każdego dnia mierzą się piesi. Autorzy apelu zwracają uwagę, iż z niebezpiecznego odcinka korzystają dzieci, osoby starsze oraz rodzice z wózkami.
– Przechodziłam to samo 14 lat temu i 7 lat temu z wózkiem z moimi dziećmi. Teraz, jak widać, nic się nie zmieniło. Każdy powrót do domu to modlitwa o szczęśliwe dojście do domu – czytamy w emocjonalnym wpisie jednej z mieszkanek Justyny Warczygłowy.
Według mieszkańców najbardziej potrzebny jest chodnik na odcinku od ul. Cysterskiej do ul. Piastowskiej. Ich zdaniem brak infrastruktury dla pieszych zmusza ich do schodzenia do rowu i ustępowania miejsca przejeżdżającym samochodom.
– Zwykły spacer to dla nas walka o przetrwanie. Starsze osoby, matki z wózkami i dzieci ryzykują życiem, uciekając do rowu przed samochodami. Potrzebujemy tylko kawałka bezpiecznego chodnika, by móc normalnie żyć – apelują.
Do sprawy odniósł się również radny powiatowy Jacek Bartkowiak. W opublikowanym komentarzu zwrócił uwagę, iż problem jest znany od wielu lat i dotyczy drogi wojewódzkiej.
– Od wielu lat mieszkańcy Lądu nie mogą się doprosić o budowę chodnika przy bardzo ruchliwej drodze wojewódzkiej. Czy musi tam dojść do tragedii, żeby Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich znalazł wreszcie środki na ten niedługi odcinek chodnika? A może potrzebny jest komuś zorganizowany protest i blokada tej drogi? – napisał starosta.
Mieszkańcy apelują do władz gminy Lądek, Powiatu Słupeckiego oraz Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich o ponowne przeanalizowanie sprawy i podjęcie działań, które doprowadzą do realizacji długo oczekiwanej inwestycji.
Jak podkreślają, nie domagają się rozbudowanej infrastruktury, ale krótkiego odcinka chodnika, który pozwoli im bezpiecznie poruszać się pomiędzy ul. Cysterską a ul. Piastowską. Liczą, iż tym razem ich głos zostanie usłyszany, zanim dojdzie do tragedii.

1 godzina temu










