Tuż przed wylotem do Polski mistrzowie Gruzji rozegrali szalone ligowe starcie wyjazdowe z Torpedo Kutaisi, które przegrali 3:4. Trener Andrey Demchenko wyraźnie oszczędzał najważniejsze ogniwa przed rywalizacją z Jagą, dokonując aż 5 zmian w składzie w porównaniu do pucharowego boju z Larne FC. Eksperymenty w zestawieniu – zwłaszcza wystawienie bardzo młodego środka obrony – skończyły się defensywną katastrofą. Torpedo już po 20 minutach prowadziło 2:0, a w obronie Iberii pojawiały się ogromne wyrwy. Choć ekipa z Tbilisi potrafiła odpowiedzieć bramkami i odrobić straty grając w osłabieniu, w samej końcówce gospodarze przypieczętowali zwycięstwo efektownym strzałem głową.
Wesoła ekipa: ofensywny błysk, defensywna "zabawa"
Postawa w meczu ligowym doskonale podsumowuje charakterystykę Iberii 1999. To zespół prezentujący tzw. radosną twórczość – niezwykle groźn

2 godzin temu














