Odkąd znalazła się w światowej czołówce, Iga Świątek nie miała tak słabego początku sezonu. Przegrywając z Magdą Linette w Miami, pierwszy raz od 5 lat odpadła w swym pierwszym meczu w turnieju.
Iga Świątek ma o czym myśleć przed dalszą częścią sezonu. Fot. Iga Świątek/facebookPrzez pierwsze trzy miesiące obecnego sezonu była liderka rankingu WTA ani razu nie awansowała dalej niż do ćwierćfinału. Przed meczem II rundy WTA 1000 w Miami (w I rundzie miała wolny los) była pewniakiem do zwycięstwa. W I secie to potwierdziła, wygrała 6:1, ale Linette nie straciła wiary w sukces. Zaczęła lepiej serwować, złapała lepszy rytm, faworytka straciła pewność siebie i przegrała dwa kolejne sety 5:7, 3:6.
– Symptomatyczne jest to, iż Iga sama po meczu wprost powiedziała, iż brakuje jej pewności siebie. A to rzecz w tenisie absolutnie kluczowa – komentował dla WP SportoweFakty Marcin Matkowski, finalista wielkoszlemowy w deblu i w mikście. – Możesz nie być w formie, ale jeżeli masz pewność siebie, to jesteś w stanie dochodzić daleko. Jednak jeżeli jej nie ma, to parę najmniejszych błędów jest cię w stanie rozwalić. Niestety, u Igi to wyszło w tym meczu po porażce w drugim secie – dodał popularny „Matka”
Porażka raszynianki nie uszła uwadze światowych mediów. „Trzeba było sięgnąć do WTA Finals w 2021 roku, by znaleźć ostatnią porażkę Igi Światek w meczu otwarcia w tourze” – kwitował portal tennis.com.
„Linette startuje w tourze WTA od 2009 roku. Jej kariera przyniosła trzy tytuły i 19. miejsce w światowym rankingu. 34-latka jest w tej chwili trenowana przez Agnieszkę Radwańską jedną z największych gwiazd polskiego tenisa” – dodano.
Zwycięstwo poznanianki przerwało serię 73 kolejnych zwycięstw Świątek w otwierających meczach na turniejach WTA.
tom



![KORONA KIELCE – ARKA GDYNIA [RELACJA]](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2026/02/5J5A1133.jpg)










