Iga Świątek straciła pozycję wiceliderki rankingu WTA, którą zajmowała od zwycięstwa w Wimbledonie. To efekt porażki 2:6, 6:4, 4:6 z Eliną Switoliną w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Indian Wells.
Iga Świątek próbuje, ale nie może odnaleźć wysokiej formy. Fot. Iga Świątek/facebookNa Stadium 2, gdzie temperatura w cieniu sięgała 33 stopni Celsjusza, polska tenisistka stoczyła z Ukrainką wyrównany mecz, którego poziom pozostawiał jednak wiele do życzenia. Obie zawodniczki psuły na potęgę, ale to Polka zapłaciła za to porażką.
– 72 błędy. 42 niewymuszone, 30 wymuszonych. Bez rytmu, bez spokoju, bez wyrachowania. Jak to wytłumaczyć po dobrym spotkaniu z Muchovą? To nie jest logiczna gra… – skomentował Maciej Zaręba z Canal+ Sport.
Tylko dotarcie do finału dawało Polce utrzymanie pozycji nr 2. Wygrana Switoliny sprawiła, iż Jelena Rybakina walczyła z Jessiką Pegulą nie tylko o finał turnieju, ale także o zajęcie miejsca zwolnionego przez Raszyniankę (Amerykance to samo dawało zwycięstwo w całych zawodach). Kazaszka dopięła celu, wygrywając 6:1, 7:6(4).
Świątek, która 31 maja skończy 25 lat, w czterech poprzednich edycjach kalifornijskiej imprezy dotarła co najmniej do półfinału, a dwie – w 2022 i 2024 roku – wygrała. W tym roku Polka zatrzymuje się w ćwierćfinałach wielkich turniejów – było tak w Australian Open i podczas turnieju w Katarze.
Mało tego – Świątek po raz pierwszy w karierze zanotowała serię pięciu porażek z rzędu z zawodniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA.
Seria rozpoczęła się jeszcze w ubiegłym sezonie podczas WTA Finals 2025. Wówczas Polka przegrała z Rybakiną, a następnie z Amandą Anisimovą.
Na początku obecnego sezonu do tej listy dołączyły Coco Gauff (United Cup), później ponownie Rybakina (AO).
tom














