Tym razem uczestnicy nie spotkali się na wyspie Bolko, jak to bywało poprzednio, a na osiedlu AK. Kolejną różnicą był pora, albowiem nie wieczorowa, a okolice południa. Do tego bieg miał charakter towarzyski, bardziej wspólnej zabawy aniżeli wielkiego ścigania. Taki był zamysł organizatorów.
– Nie prowadzimy pomiaru czasu. To po to by zachęcić do wspólnego uprawiania sportu – tłumaczył zapowiadając imprezę Albert Ogiolda, prezes zarządu współorganizującego całość wydarzeń stowarzyszenia „Jedna Odra”.
Czytaj także: Jan Tomaszewski: Kazimierz Górski był papieżem polskiej piłki

2 lat temu









![Polska piłka wciąż pachnie amatorką. Tu ciągle rządzi prowizorka [OPINIA]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6acd5925d10f61_89783461.jpg)


